Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzecia porażka koszykarzy Legii Warszawa w Lidze Mistrzów

27 października 2022, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koszykarz Legii Warszawa Ray McCallum (P) i Keye van der Vuurst de Vries (L) z Filou Ostenda podczas meczu grupy C Ligi Mistrzów FIBA
<p>Koszykarz Legii Warszawa Ray McCallum (P) i Keye van der Vuurst de Vries (L) z Filou Ostenda podczas meczu grupy C Ligi Mistrzów FIBA</p>/PAP
Koszykarze Legii Warszawa przegrali z Filou Ostenda 59:68 (21:21, 19:19, 13:12, 6:16) w meczu 3. kolejki Ligi Mistrzów FIBA. To trzecia porażka wicemistrzów Polski. Mecz był wyrównany i zacięty, ale stołeczni koszykarze znów schodzili z parkietu na warszawskim Torwarze ze spuszczonymi głowami. 23-krotny mistrz Belgii i 20-krotny zdobywca krajowego pucharu odniósł pierwsze zwycięstwo w grupie.

Wicemistrzowie Polski po dwóch z rzędu rzutach zza linii 6,75 m Ray’a Mc Calluma prowadzili 8:3, ale Belgowie bardzo szybko nie tylko zmniejszyli straty, ale zyskali minimalną przewagę (13:12). Legioniści grali bardzo nierówno, dobre momenty przeplatali prostymi błędami i nawet spokojny zazwyczaj szkoleniowiec Wojciech Kamiński reagował nerwowo, pokrzykując na swoich zawodników.

Po pierwszej kwarcie był remis 21:21 i po w połowie spotkania również (40:40), mimo że gospodarze prowadzili już 38:30. Stracili jednak 10 punktów z rzędu po rzutach z dystansu rywali. Warszawiacy mieli 10 start, podczas gdy rywale zaledwie trzy.

W drugiej części mistrz Belgii, w barwach którego w przeszłości występowało aż trzech reprezentantów Polski (Tadeusz Suski, Adam Wójcik i Mateusz Ponitka), walczył twardo wykorzystując każdą nadarzającą się okazję do zdobycia punktów.

Po 30 minutach Legia prowadziła 54:53. Losy meczu decydowały się w ostatniej części, a w niej lepsi byli Belgowie prowadzeni przez Chorwata Dario Gjergję, pracującego w Ostendzie od 2011 roku, a od kilku lat będącego także szkoleniowcem reprezentacji Belgii. W 36. minucie po rzucie za trzy punkty Simona Buysee’a rywale wygrywali 66:57. Tej różnicy wicemistrzowie Polski nie byli już w stanie zniwelować. Pudłowali nie tylko z gry, ale ponownie z linii rzutów wolnych. Nie pomagało doświadczenie z NBA McCalluma i Marble’a, zawodzili też podkoszowi. Legia przegrała tę kwartę 6:16, zaś walkę pod tablicami w całym meczu 35:45.

„W czwartej kwarcie mieliśmy +otwarte+ rzuty, ale nie trafialiśmy i popełniliśmy błędy w defensywie. Widać także po meczach ligowych, że czwarta kwarta jest naszym problemem, kilka przegraliśmy w zatrważający sposób. Na gorąco, po meczu trudno wszystko przeanalizować. Fakty są takie, że wszyscy widzą, że coś w Legii +nie gra+. To ja wybierałem tych graczy i wierzyłem w nich, może za mocno wierzyłem…” - powiedział Kamiński.

„Jestem szczęśliwi, że +wróciliśmy+ po niedzielnej porażce ligowej. Mogliśmy kontrolować lepiej mecz w Warszawie, ale mieliśmy zbyt wiele strat. Najważniejsze w spotkaniu były zbiórki i kontrola walki pod tablicami” - podsumował trener Filou Gjergja.

Legia Warszawa - Filou Ostenda 59:68 (21:21, 19:19, 13:12, 6:16)
Legia Warszawa: Ray McCallum 17, Dariusz Wyka 10, Grzegorz Kamiński 8, Grzegorz Kulka 7, Geoffrey Groselle 6, Łukasz Koszarek 5, Devyn Marble 3, Janis Berzins 3
Filou: Breein Tyree 18, Haris Bratanovic 13, Tre'shawn Thurman 10, Pierre-Antoine Gillet 8, Vrenz Bleijenbergh 8, Simon Buysse 5, Jesse Waleson 4, Olivier Troisfontaines 2, Keye van der Vuurst de Vries 0

Olga Przybyłowicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski poleciał do Mediolanu. Wiadomo, co tam robił »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj