Dziennik Gazeta Prawana logo

Sochan spudłował wszystkie rzuty za trzy. Bucks wciąż niepokonani [WIDEO]

5 listopada 2022, 10:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jeremy Sochan
<p>Jeremy Sochan</p>/Newspix
Jeremy Sochan zdobył sześć punktów, a jego San Antonio Spurs przegrali we własnej hali z Los Angleles Clippers 106:113. To ich czwarta porażka w koszykarskiej lidze NBA. Ósme zwycięstwo od początku sezonu odnieśli Milwaukee Bucks i wciąż pozostają jedynym niepokonanym zespołem.

Dla Sochana był to drugi mecz po powrocie do gry po jednomeczowej nieobecności spowodowanej chorobą. Trzy dni temu zagrał tylko 10 minut w pierwszej połowie, zdobył dwa punkty, a Spurs przegrali u siebie z Toronto Raptors aż 100:143, najwyższą różnicą w sezonie.

Sochan zaczął w pierwszej piątce

W piątek 19-latek grał 22 minuty, uzyskał sześć punktów (wszystkie po przerwie), trafiając trzy z czterech rzutów za dwa punkty i pudłując wszystkie cztery próby za trzy. Miał też po dwie zbiórki i asysty oraz stratę.

Polski silny skrzydłowy rozpoczął mecz w pierwszej piątce, obok austriackiego środkowego Jakoba Poeltla, skrzydłowego Keldona Johnsona i rozgrywającego Tre Jonesa. Z podstawowego składu, w jakim drużyna rozpoczynała pierwsze mecze w sezonie, zabrakło dochodzącego do pełnej sprawności po kontuzji rzucającego Devina Vassella.

Zaczął on mecz na ławce i okazał się najlepszym strzelcem zespołu, zdobywając rekordowe w karierze 29 punktów. Trener Gregg Popovich założył, że zagra on tylko 25 minut w meczu. Gdy schodził w parkietu na 8.52 przed końcem czwartej kwarty, drużyna wygrywała 94:91. Poza Vassellem najwięcej punktów dla "Ostróg" zdobyli Jones - 18 i Johnson - 16.

Clippers, którzy w trzeciej kwarcie przegrywali różnicą 10 punktów, trzecie z rzędu zwycięstwo w sezonie zapewnili sobie w ostatniej odsłonie, którą wygrali 31:20. Liderem zespołu gości był Paul George - 32 pkt i siedem asyst.

Chorwacki środkowy Ivica Zubac dodał 17 pkt i 15 zbiórek, a wchodzący z ławki John Wall - 15 pkt. W ekipie trenera Tyronna Lue już w szóstym kolejnym spotkaniu zabrakło czołowego zawodnika, w przeszłości gracza Spurs, Kawhiego Leonarda, który przechodzi rehabilitację po operacji kolana.

Clippers i Spurs mają obecnie taki sam bilans - po pięć zwycięstw i cztery porażki. Zajmują ósme i dziewiąte miejsce w Konferencji Zachodniej.

Triple-double Antetokounmpo

Nie zwalniają tempa liderzy Wschodniej i całej ligi. Milwaukee Bucks pokonali na wyjeździe Minnesota Timberwolves 115:102. Ósme kolejne zwycięstwo oznacza dla "Kozłów" najlepszy bilans na początku rozgrywek w historii klubu. Gwiazdor gości Grek Giannis Antetokounmpo popisał się triple-double, zaliczając 26 pkt, 13 zbiórek i 11 asyst, a Jrue Holiday dodał 29 pkt.

Liderami "Leśnych Wilków" byli Anthony Edwards - 24 pkt i Karl-Anthony Towns - 22, 11 zbiórek i pięć asyst.

Doncic zapisał się w historii

Piątej kolejnej porażki doznali natomiast broniący tytułu, mocno zdziesiątkowani Golden State Warriors przegrywając na wyjeździe z New Orleans Pelicans 105:114. "Wojownicy" wystąpili bez Stephena Curry'ego, Klaya Thompsona, Draymonda Greena i Kanadyjczyka Andrew Wigginsa. Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Brandon Ingram - 26, a dla pokonanych Jordan Poole - 20.

Po odejściu trenera Steve'a Nasha z pierwszego zwycięstwa mogli się cieszyć koszykarze Brooklyn Nets, którzy pokonali w Waszyngtonie ekipę Wizards 128:86. Do sukcesu poprowadził gości pochodzący z tego miasta Kevin Durant, który uzyskał 28 pkt, 11 asyst i dziewięć zbiórek.

Nowojorczycy wystąpili bez Kyrie Irvinga, zawieszonego za propagowanie w mediach społecznościowych antysemickich treści. Na jego postawę zareagowała też Nike, zrywając relacje z gwiazdorem ligi NBA. Firma ogłosiła, że nie będzie wprowadzać na rynek nowej serii butów "Kyrie 8".

Najniższe, jednopunktowe zwycięstwo odnieśli w piątek Dallas Mavericks, wygrywając u siebie z Toronto Raptors 111:110. Do historii ligi wpisał się zdobywca 35 punktów Słoweniec Luka Doncic, który uzyskiwał 30 lub więcej punktów w każdym z ośmiu pierwszych spotkań sezonu. Wcześniej dokonał tego tylko słynny Wilt Chamberlain w sezonach 1959/60 (osiem meczów) i 1962/63 (23).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRonaldinho wraca z emerytury. Wiadomo, w jakim klubie będzie grał »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj