Reprezentant Polski tradycyjnie rozpoczął spotkanie w podstawowej piątce i łącznie spędził na parkiecie 27 minut. Trafił cztery z dziesięciu rzutów z gry, w tym jeden z czterech "za trzy". Wykorzystał oba rzuty wolne. Na jego dorobek złożyło się też pięć zbiórek, trzy asysty i przechwyt. Miał również dwie straty i trzy faule.
Spurs mają na koncie 13 zwycięstw i 27 porażek, a bilans Celtics to 28-12. Wskazać faworyta było więc łatwo. Teksańczycy nawet przez moment w tym meczu nie prowadzili, ale to nie znaczy, że rywale mieli łatwą przeprawę. Celtics kilka razy osiągali ponad dziesięciopunktową przewagę, jednak gospodarze potrafili ją zniwelować.
Niespodziewanie remis 116:116 pojawił się na tablicy wyników na 37 sekund przed zakończeniem spotkania. Chwilę później Jayson Tatum dał Celtics dwupunktowe prowadzenie, a w odpowiedzi Sochan spudłował trzypunktową próbę. Goście skutecznie wykonując rzuty wolne przypieczętowali wygraną.
- powiedział trener Spurs Gregg Popovich.
Aż ośmiu jego podopiecznych uzyskało co najmniej 10 punktów. Najlepszy był Zach Collins - 18 pkt i 12 zbiórek.
Dla Celtics 34 pkt zdobył Tatum, a Jaylen Brown dołożył 29 pkt.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
