Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamila Lićwinko: Niczego nie obiecuję. Cieszę się, że jestem w finale

19 sierpnia 2016, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kamila Lićwinko
Kamila Lićwinko/PAP
Kamila Lićwinko do Rio de Janeiro przyjechała, by walczyć o olimpijski medal w skoku wzwyż. Jak sama przyznaje - po eliminacjach spadł jej kamień z serca. „To dla mnie zawsze trudny konkurs i cieszę się, że jestem w finale” – powiedziała.

powiedziała.

Trenująca ze swoim mężem Michałem zawodniczka Podlasia Białystok zapewniła, że jest w bardzo dobrej dyspozycji i jest w stanie powalczyć o wysoką lokatę.

Jestem przygotowana i jestem w dobrej formie. Mam nadzieję, że finał się potoczy tak, żebym mogła to wykorzystać. Teraz czeka mnie tylko mały rozruch i odpoczynek - dodała.

Lićwinko, brązowa medalistka halowych mistrzostw świata z Portland (2016), nie chciała jednak składać żadnych deklaracji.

- zapewniła.

Już eliminacje pokazały, że finał może stać na bardzo wysokim poziomie. Aż 17 zawodniczek przeskoczyło wymaganą wysokość 1,94 m i będzie walczyć o medale.

- podkreśliła.

Finał skoku wzwyż zaplanowany jest na sobotę na godz. 20.30 czasu lokalnego (w Polsce będzie wówczas noc z soboty na niedzielę o 1.30).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj