Ta kara to wynik zanieczyszczonej odżywki, jaką pan stosował w zeszłym roku. Będzie się pan od tej decyzji odwoływać?
Spodziewał się pan takiego obrotu sprawy?
Teraz z perspektywy czasu, gdzie jest pan już rekordzistą Polski w kategorii seniora, jak patrzy pan na ten rekord świata juniorów. Dużo dla pana znaczył?
1 maja miał pan pierwszy start w tym sezonie - w Bojanowie. Kulę pchnął pan na 20,28, a dyskiem rzucił na odległość 56,75. W obu konkurencjach wypełnił pan minimum PZLA na mistrzostwa Europy do lat 23, które w lipcu odbędą się w Bydgoszczy. Jest pan zadowolony?
Najbliższe plany?
Jakie ma pan założenia na ten sezon? Z jednej strony są mistrzostwa świata w Londynie, ale są też ME do lat 23 w Bydgoszczy. Która impreza jest dla pana ważniejsza?
Wynik jaki osiągnął pan w hali - 21,97 - może dać już medal mistrzostw świata...
Sezon przygotowawczy zbliża się do końca. Czy wszystko przebiegło tak jak z trenerem i tatą Ireneuszem Bukowieckim zaplanowaliście?
Ma pan dużo zaplanowanych mityngów, czy skupia się pan bardziej na przygotowaniach?