Dziennik Gazeta Prawana logo

Anita Włodarczyk zdobyła złoto, ale czuje niedosyt, bo przez kontuzję nie pobiła rekordu świata

8 sierpnia 2017, 07:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Anita Włodarczyk
Anita Włodarczyk/PAP
Złoto było niemal jej obowiązkiem i wypełniła zadanie, choć łatwo nie było. W poniedziałek, na dzień przed 32. urodzinami, Anita Włodarczyk wywalczyła trzeci w karierze złoty medal mistrzostw świata w rzucie młotem. „To był najtrudniejszy konkurs w karierze” – przyznała.

Wszystko miało wyglądać inaczej. Włodarczyk miała wejść do koła, zakręcić i w pierwszej próbie zapewnić sobie tytuł. Potem miała atakować własny rekord świata, który wynosi 82,98. Rzeczywistość okazała się jednak inna.

- powiedziała.

Czy tak się stanie, na razie nie wiadomo. W środę Włodarczyk wraca do Polski, dzień później spotka się z lekarzem Robertem Śmigielskim. Ma on obejrzeć jej palec, który nie tylko boli, ale i strasznie spuchł. Prawdopodobnie doszło do pęknięcia torebki stawowej, ale diagnozy dokładnej jeszcze nie postawiono. Podopieczna Krzysztofa Kaliszewskiego nie chce jednak kończyć sezonu i zamierza jeszcze raz wystartować – 15 sierpnia w Memoriale Kamili Skolimowskiej w Warszawie.

- przyznała.

O tym, że palec boli wiedziało niewiele osób. Przed konkursem dostała środki przeciwbólowe i znieczulenie.

– powiedziała.

Konkurs był jednak nerwowy. Włodarczyk prowadzenie objęła dopiero w czwartej kolejce. Wtedy rzuciła 77,39 i – jak zaznaczyła – wiedziała, że da jej to złoto. Odetchnęła z ulgą, ale też nigdy w siebie nie zwątpiła.

– podkreśliła.

To jej trzeci złoty medal mistrzostw świata, ale prawdopodobnie niebawem się okaże, że… czwarty. W Moskwie w 2013 roku przegrała z Rosjanką Tatianą Łysenko, którą później złapano na stosowaniu niedozwolonych środków i praktycznie formalnością jest pozbawienie jej tytułu.

- przyznała i dodała, że najbardziej myślała o polskich kibicach. Oni bardzo ją wspierali. Przez cały konkurs.

- powiedziała.

Po raz pierwszy w historii na podium mistrzostw świata w tej konkurencji stanęły dwie Polki. Trzecia była 22-letnia Malwina Kopron, o której Włodarczyk mówiła już kilka tygodni temu. Dlatego dla niej brąz jej koleżanki nie był niespodzianką.

oceniła.

We wtorek Włodarczyk będzie świętować 32. urodziny. Z liczną rodziną, która przyleciała do Londynu.

„Oby nie było głośno o tej imprezie” – śmiała się. Na huczne obchody zasłużyła. I na... zakupy. „Na pewno coś sobie sprawię w prezencie. Obowiązkowo odwiedzę parę sklepów” - zakończyła.

To były dwa pierwsze krążki wywalczone przez biało-czerwonych w Londynie. Po czterech dniach rywalizacji Polska zajmuje piąte miejsce – najwyższe z krajów europejskich - w klasyfikacji medalowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj