Wszystko miało wyglądać inaczej. Włodarczyk miała wejść do koła, zakręcić i w pierwszej próbie zapewnić sobie tytuł. Potem miała atakować własny rekord świata, który wynosi 82,98. Rzeczywistość okazała się jednak inna.
- powiedziała.
Czy tak się stanie, na razie nie wiadomo. W środę Włodarczyk wraca do Polski, dzień później spotka się z lekarzem Robertem Śmigielskim. Ma on obejrzeć jej palec, który nie tylko boli, ale i strasznie spuchł. Prawdopodobnie doszło do pęknięcia torebki stawowej, ale diagnozy dokładnej jeszcze nie postawiono. Podopieczna Krzysztofa Kaliszewskiego nie chce jednak kończyć sezonu i zamierza jeszcze raz wystartować – 15 sierpnia w Memoriale Kamili Skolimowskiej w Warszawie.
- przyznała.
O tym, że palec boli wiedziało niewiele osób. Przed konkursem dostała środki przeciwbólowe i znieczulenie.
– powiedziała.
Konkurs był jednak nerwowy. Włodarczyk prowadzenie objęła dopiero w czwartej kolejce. Wtedy rzuciła 77,39 i – jak zaznaczyła – wiedziała, że da jej to złoto. Odetchnęła z ulgą, ale też nigdy w siebie nie zwątpiła.
– podkreśliła.
To jej trzeci złoty medal mistrzostw świata, ale prawdopodobnie niebawem się okaże, że… czwarty. W Moskwie w 2013 roku przegrała z Rosjanką Tatianą Łysenko, którą później złapano na stosowaniu niedozwolonych środków i praktycznie formalnością jest pozbawienie jej tytułu.
- przyznała i dodała, że najbardziej myślała o polskich kibicach. Oni bardzo ją wspierali. Przez cały konkurs.
- powiedziała.
Po raz pierwszy w historii na podium mistrzostw świata w tej konkurencji stanęły dwie Polki. Trzecia była 22-letnia Malwina Kopron, o której Włodarczyk mówiła już kilka tygodni temu. Dlatego dla niej brąz jej koleżanki nie był niespodzianką.
oceniła.
We wtorek Włodarczyk będzie świętować 32. urodziny. Z liczną rodziną, która przyleciała do Londynu.
„Oby nie było głośno o tej imprezie” – śmiała się. Na huczne obchody zasłużyła. I na... zakupy. „Na pewno coś sobie sprawię w prezencie. Obowiązkowo odwiedzę parę sklepów” - zakończyła.
To były dwa pierwsze krążki wywalczone przez biało-czerwonych w Londynie. Po czterech dniach rywalizacji Polska zajmuje piąte miejsce – najwyższe z krajów europejskich - w klasyfikacji medalowej.