- opowiadała.
W wąskim gronie pozwoliła sobie na... jedno piwo.
- przyznała.
To trzeci złoty medal mistrzostw świata w karierze Włodarczyk. Czeka jeszcze na czwarty – w Moskwie w 2013 roku przegrała z Tatianą Łysenko, ale Rosjanka została zdyskwalifikowana i to kwestia czasu, kiedy złoto trafi do Polki.
W Londynie podopieczna Krzysztofa Kaliszewskiego czuje się jak w domu i tak traktują ją też kibice. Nie tylko biało-czerwoni, ale także brytyjscy.
- mówiła.
I faktycznie tak jest. Jak wychodzi na ulicę niemal wszyscy na nią spoglądają, niektórzy mają odwagę żeby podejść, poprosić o autograf, wspólne zdjęcie.
- przyznała.
Włodarczyk złoto wywalczyła wynikiem 77,90 m. To znacznie poniżej jej oczekiwań. Na Stadionie Olimpijskim chciała poprawić własny rekord globu, który wynosi od zeszłego roku 82,98 m.
- powiedziała.
Zawodniczka RKS Skra Warszawa ma przed sobą jeszcze jeden start – 15 sierpnia w Memoriale Kamili Skolimowskiej na PGE Narodowym.
– zapowiedziała.