Sensacja podczas mityngu lekkoatletycznego we Włoszech. Asafa Powell pobił rekord świata w biegu na 100 metrów. Od dzisiaj najlepszy czas w sprincie wynosi 9,74 sekundy. To aż o trzy setne lepiej od poprzedniego rekordu.
W ten sposób Jamajczyk udowodnił, że ciągle jest najlepszym biegaczem na świecie. Kilka tygodni temu Powell przegrał na mistrzostwach świata z Amerykaninem Tysonem Gay'em, który zdobył złoto w Osace. Ale teraz zawodnik z Karaibów pobił rekord świata.
Dlatego Asafa znowu wrócił do gry. A już 19 września biegacz zaprezentuje się w Polsce. Powell wystartuje w mityngu w Warszawie. Oby i wtedy był w dobrej formie i być może znowu poprawi swój rekord.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|