Gdy był w Wuhan na Światowych Igrzyskach Wojskowych, w Bydgoszczy zmarł jego trener Wiesław Czapiewski. Chorował, to nie była nagła śmierć, ale i tak bolesna.
"" - zapowiedział.
Nowego szkoleniowca wybrał Wojciechowskiemu... Czapiewski.
"" - przyznał.
Halowy mistrz Europy rozważał też opcje zagraniczne. Najbliżej było mu do francuskiego szkoleniowca, ale to wszystko wiązałoby się z wyjazdem z Polski. Tego chciał uniknąć. W Bydgoszczy mu dobrze. Ma żonę, mieszkanie, rodziców. On zawsze był domatorem i nawet obozy zagraniczne go męczą. A co dopiero wyjazd na stałe. Z Kaliniczenką znają się bardzo dobrze. To były trener m.in. Moniki Pyrek i Piotra Liska.
"" - wskazał.
Kaliniczenko na co dzień mieszka w Szczecinie, choć trudno go tam zastać.
" - ocenił Wojciechowski.
Mistrz świata z 2011 roku cieszy się, że nowy trener zaplanował kilka zgrupowań w... Bydgoszczy.
"" - zaznaczył.
On jest już doświadczonym zawodnikiem i wie, że w rok niewiele można zrobić.
"" - dodał.
Trudno też ocenić, jak będzie wyglądać sezon halowy Wojciechowskiego. Wszystko dlatego, że nadal go boli dłoń i łokieć. To efekt złamanej tyczki w Światowych Igrzysk Wojskowych.
"" - powiedział.
Sezon 2019 ocenił jako dobry, mimo że nie wszedł do finału mistrzostw świata.
"" - ocenił.
Gdyby to zależało od niego, chciałby w połowie marca wystąpić w halowych mistrzostwach świata w Chinach.
""