Biało-czerwoni w sobotę pobiegli w składzie: Karol Zalewski, Natalia Kaczmarek, Justyna Święty-Ersetic i Duszyński. Poprawili rekord Europy i ustanowili rekord olimpijski czasem 3.09,87. Wcześniejszy najlepszy wynik na Starym Kontynencie należał od piątku do...polskiej sztafety, która pobiegła w eliminacjach. Duszyński jako jedyny wystąpił w obu tych biegach.
- podsumował z uśmiechem pochodzący z Siemianowic Śląskich zawodnik.
Przyznał, że po udanym występie w eliminacjach czuł, że jest w stanie pokonać swoje 400 m jeszcze szybciej.
- dodał zadowolony.
Jeden z dziennikarzy porównał efektowny finisz Duszyńskiego, który wyprowadził biało-czerwonych z trzeciej pozycji na pierwszą, do utytułowanego amerykańskiego lekkoatlety Michaela Johnsona.
- skwitował humorystycznie Polak, wywołując wybuch śmiechu zarówno u pozostałych członków sztafety, jak i u grupy dziennikarzy.
Tempo nie było zawrotne
Duszyński przyznał, że sprzyjał mu fakt, iż rywale nie forsowali ostrego tempa.
- analizował.
Zawodnik AZS Łódź imponuje nie tylko stylem i szybkością biegu, ale także wykształceniem.
- wyjaśnił.
Sztafeta mieszana 4x400 m debiutowała w Tokio w programie igrzysk. Polacy zostali więc pierwszymi mistrzami olimpijskimi w tej konkurencji.