Drugie miejsce zajęła Rumunka Irina Lepsa - 205 kg.

Reklama

W Norwegii nie udał się start Aleksandrze Klejnowskiej-Krzywańskiej, która rok temu w Tbilisi wywalczyła medal brązowy. W Forde Polka spaliła trzy podejścia w rwaniu do 86 kg i nie została sklasyfikowana w dwuboju. Później w podrzucie walczyła o mały medal, ale z wynikiem 111 kg zajęła czwarte miejsce.

Łochowska także nie zaczęła najlepiej. W rwaniu spaliła dwa podejścia do 90 kg, dopiero trzecie było udane. Prowadzenie po pierwszym boju objęła Bułgarka z azerskim paszportem Kostowa zaliczając 105 kg. Druga była Ukrainka Weronika Iwasiuk - 90 kg, która wyprzedzała trzecią Łochowską dzięki niższej wadze ciała.

W podrzucie najlepszy rezultat - 130 kg uzyskała Kostowa, Łochowska miała trzeci wynik - 114 kg. Polkę w tym boju wyprzedziła Lepsa, która zaliczyła podejście do 117 kg.

Zawodniczka UKS Zielona Góra zdobyła swój pierwszy medal mistrzostw Europy. Rok temu w Tbilisi uplasowała się na 5. pozycji z rezultatem 198 kg. W Norwegii poprawiła się o sześć kilogramów w podrzucie, w rwaniu miała taki sam rezultat.

Mistrzostwa Europy są ostatnią szansą wywalczenia dla kobiecej reprezentacji Polski jednego miejsca na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Aby tak się stało, po nieudanych mistrzostwach świata w Ałmatach (2014) i Houston (2015), w klasyfikacji zespołowej muszą znaleźć się w czołowej szóstce krajów, które awansu do Rio jeszcze nie wywalczyły. Będą o nie rywalizować z reprezentantkami: Francji, Włoch, Hiszpanii, Niemiec, Azerbejdżanu, Mołdawii, Łotwy, Albanii, Szwecji, W.Brytanii i Norwegii.