Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzeci występ piłkarzy ręcznych Vive Tauron Kielce w Final Four Ligi Mistrzów

26 maja 2016, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Karol Bielecki rzuca na bramkę
Karol Bielecki rzuca na bramkę/Shutterstock
W sobotę piłkarze ręczni Vive Tauronu Kielce rozpoczną swój trzeci udział w Final Four Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Rywalizację rozpoczną od półfinałowego meczu z naszpikowaną gwiazdami drużyną Paris Saint Germain.

Kielecki klub zrealizował już wszystkie cele postawione przed sezonem – zdobył mistrzostwo Polski i krajowy puchar oraz wywalczył awans do turnieju finałowego LM, który odbędzie się w weekend. – powiedział trener Tałant Dujszebajew, który w przeszłości wygrywał europejskie rozgrywki zarówno jako zawodnik oraz jako trener.

Rzeczywiście, Vive znalazło się tam, gdzie sięgały aspiracje wielu potęg europejskiego szczypiorniaka. W Kolonii w tym roku nie znajdą się takie drużyny jak choćby ubiegłoroczny triumfator Ligi Mistrzów FC Barcelona, która odpadła w ćwierćfinale w pojedynku z THW Kiel. Nie będzie również zwycięzcy sprzed dwóch lat, niemieckiego SG Flensburg-Handewitt, który na tym samym etapie został wyeliminowany właśnie przez kielczan. Smakiem musi obejść się także zbrojący się na potęgę i rosnący z każdym sezonem w siłę macedoński Vardar Skopje.

W czwórce najlepszych oprócz Kielc i THW Kiel znalazły się: węgierski MVM Veszprem oraz francuski Paris Saint Germain, z którym mistrzowie Polski spotkają się w półfinale. Ta drużyna po raz pierwszy jedzie na Final Four, jednak ma w składzie plejadę słynnych zawodników, jak m.in. reprezentanci Francji: bracia Nikola i Luka Karabatic, bramkarz Thierry Omeyer, Luc Abalo, Duńczyk Mikkel Hansen czy Chorwat Igor Vori. – powiedział bramkarz Vive Sławomir Szmal.

Zdaniem szkoleniowca, wyjazd do Kolonii to ukoronowanie dobrego sezonu. - powiedział Dujszebajew.

Udział w turnieju to także świetna okazja do promocji polskiej piłki ręcznej na świecie. Sobotni półfinał zobaczą kibice w ponad 30 krajach świata w tym w USA, Brazylii czy Izraelu. Mecze w położonej na prawym brzegu Renu w Kolonii Lanxess Arenie obejrzy każdorazowo prawie 20 tysięcy kibiców na trybunach.

Ostatnie lata pokazały, że hegemonia Niemiec czy Hiszpanii – jeśli chodzi o udział w turnieju została przełamana – drugi raz z rzędu każda z czterech drużyn pochodzi z innego kraju. Wcześniej często się zdarzało, że Hiszpanie lub Niemcy mieli „podwójną” reprezentację podczas Final Four. Jak wylicza EHF, w czterech drużynach wystąpią łącznie reprezentanci 14 różnych europejskich krajów.

Na sobotę zaplanowano mecze półfinałowe. W pierwszym o 15.15 Vive spotka się z Paris Saint Germain. W drugim, o 18. o miejsce w finale powalczy Veszprem i THW Kiel. Na te same godziny, w niedzielę zaplanowano mecze o trzecie miejsce oraz wielki finał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj