Chciałem podziękował prezesowi Pertkiewiczowi za pracę jaką włożył w ten klub. Wprowadził do ekstraklasy, zdobył Puchar Polski, dzięki czemu do Gdyni wróciły europejskie puchary. Rozstaliśmy się za porozumieniem stron, w przyjacielskiej atmosferze. Planujemy godnie go pożegnać” – zapewnił na konferencji prasowej w Gdyni Midak.

Właściciel gdyńskiego klubu nie ukrywa, że ta zmiana (Pertkiewicz był prezesem Arki od czerwca 2012 roku) była wymuszona sytuacją w jakiej znalazł się klub.

Musimy poczynić krok naprzód, bo nasze ambicje są zdecydowanie większe niż to co obecnie osiągamy. Przychodząc do Gdyni powiedziałem, że Arka nie może być klubem, który w każdym sezonie do ostatniej kolejki musi walczyć o utrzymanie. Zamierzenie te nie zostały zrealizowane i w związku z tym musieliśmy wprowadzić takie zmiany, które pozwolą nam od strony sportowej i organizacyjnej osiągnąć postawione przed sezonem cele” – wyjaśnił.

Gdynianie są jedyną drużyną w ekstraklasie, która nie odniosła jeszcze zwycięstwa. W sześciu meczach żółto-niebiescy, którzy zamykają tabelę, zanotowali dwa remisy i cztery porażki.

Nie możemy do każdego sezonu podchodzić z minimalistycznym nastawieniem, tylko poprzeczkę powinniśmy stawiać sobie zdecydowanie wyżej. Stabilne funkcjonowanie klubu to dla nas podstawa, dlatego przed sezonem zaplanowaliśmy mocniejsze ruchy transferowe, które przez dotychczasowy zarząd nie zostały jednak zrealizowane. Dlatego musieliśmy podjąć działania, aby uratować stronę sportową i byt w ekstraklasie. Ważne było, aby odpowiednio, prędzej czy później, ale na to zareagować. Był na szczęście czas, bo okno transferowe nie zostało zamknięte” - stwierdził.

Właściciel Arki zapewnił, że budżet jest większy niż w poprzednim sezonie i w klubowej kasie nie brakowało środków na transfery.

Do zwiększenia budżetu przyczyniły się nie tylko gotówkowe transfery Michała Janoty i Luki Zarandii, ale także inne czynniki. Dzięki temu w Arce ponownie znalazł tak klasowy piłkarz jak Marko Vejinovic. Zakontraktowaliśmy go na trzy lata i wokół niego chcemy budować drużynę. Zdajemy sobie jednak sprawę, że piłka nożna to gra zespołowa i jeden zawodnik niczego nie zmieni. Wiemy, gdzie mamy niedociągnięcia i nad czym musimy jeszcze pracować” – zapewnił.

Nowym prezesem Arki został Grzegorz Stańczuk, który przez cztery ostatnie lata pracował w Ekstraklasie S.A. na stanowisku starszego managera ds. sponsoringu i rozwoju biznesu.

Do Arki sprowadziła mnie ambicja, bo klub, po wcześniejszych doświadczeniach, jest dla mnie naturalną ścieżką rozwoju. Jestem sportowcem z krwi i kości i wyznaję zasadę, że w życiu oraz w sporcie należy wyznaczać sobie cele, a żeby je osiągać, trzeba się rozwijać. W tym klubie drzemie wielki potencjał i miejsce w tabeli na pewno go nie odzwierciedla. Otrzymałem zapewnienie i wsparcie od właściciela, że strona sportowa zostanie wzmocniona, czyli będą środki na transfery. Mam również usprawnić całą machinę związaną z marketingiem, finansami i sprzedażą. Dostałem szansę i postaram się nie zawieść. Dla mnie jest to ogromne wyzwanie, ale całe życie jestem na wyzwaniu” – podkreślił Stańczuk.

Autor: Marcin Domański

md/ co/