Vervoort zdobyła złoty medal w wyścigu na 100 m w Londynie (2012). Na tej samej imprezie była druga na 200 m. Natomiast cztery lata później w Rio de Janeiro cieszyła się ze srebrnego krążka na 400 m i brązowego na 100. Już przy okazji zmagań w Brazylii poinformowała o zamiarze poddania się eutanazji.
- oświadczyła wówczas na konferencji prasowej.
Zawodniczka zdradziła, że musi się zmagać z olbrzymim bólem oraz atakami padaczki. Jeden w 2014 roku przydarzył jej się w trakcie gotowania makaronu, przez co wylała wrzącą wodę na nogi i spędziła cztery miesiące w szpitalu. Po wypadku zamieszkał z nią labrador imieniem Zenn, który potrafił wyczuć zbliżający się napad padaczki.
- zdradziła.
Wspomniała, że proces otrzymania zgody na eutanazję był długi i trudny. - mówiła.