"Spotkanie ze Słowenią w gotującej się hali Scandinavium w Goeteborgu, w której zasiadło 12 tysięcy kibiców, było horrorem, ale nie mniejszym może się okazać konfrontacja z Polakami we wtorek" - skomentował kanał telewizji publicznej SVT.

Reklama

Jej komentatorzy przyznali, że przed rozpoczęciem imprezy traktowali biało-czerwonych jako "łatwą zdobycz" i dostarczyciela punktów, lecz teraz to spotkanie nabrało innego charakteru. "Nagle znaleźliśmy się w sytuacji, że od tego meczu zależy nasza dalsza gra w ME, których jesteśmy współgospodarzami" - dodano.

Dziennik "Expressen" ocenił, że po trudnej do przyjęcia porażce ze Słowenią, szwedzkich szczypiornistów we wtorek będzie interesować wyłącznie zwycięstwo. "Musimy za wszelką cenę wygrać, a taka sytuacja jest stresująca i łatwo się pogubić. Nieoczekiwanie ten mecz stał się arcyważny" - wspomniano.

"Aftonbladet" z kolei napisał, że przed turniejem niby łatwo było wskazywać faworytów, lecz po sensacyjnym odpadnięciu Francji, kolejną ofiarą mogą być "Trzy Korony".

"Na szczęście jeszcze nie zapadła noc i matematycznie mamy szanse nawet na półfinał, ale mecz z Polską trzeba wygrać" - podkreślono w gazecie.

Polacy są w jeszcze gorszej sytuacji, gdyż po dwóch porażkach - ze Słowenią 23:26 i ze Szwajcarią 24:31 - z zerowym dorobkiem zamykają tabelę grupy. Aby awansować zespół trenera Patryka Rombela musi bardzo wysoko wygrać ze współgospodarzami (obok Norwegii i Austrii) imprezy i zarazem wicemistrzami kontynentu sprzed dwóch lat, a do tego Słoweńcy muszą pokonać Helwetów.