Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzecia porażka Polaków. Szczypiorniści pożegnali się z Euro

14 stycznia 2020, 22:05
[aktualizacja 14 stycznia 2020, 23:27]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rafał Przybylski
Rafał Przybylski/PAP/EPA
Polska przegrała w Goeteborgu ze Szwecją 26:28 (13:14) w ostatnim meczu grupy F pierwszej fazy mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych i odpadła z rywalizacji. Oprócz ekipy "Trzech Koron" awans do drugiej rundy z pierwszego miejsca wywalczyła Słowenia.

Słoweńcy we wcześniejszym wtorkowym spotkaniu pokonali Szwajcarów 29:25. Biało-czerwoni z zerowym dorobkiem punktowym - przegrali także ze Słowenią 23:26 i Szwajcarią 24:31 - zajęli ostatnie miejsce w tabeli.

Gospodarzami turnieju są Szwecja, Norwegia i Austria.

Był to zdecydowanie najlepszy mecz w wykonaniu podopiecznych trenera Patryka Rombla na mistrzostwach. Choć końcową ocenę zepsuł kilkuminutowy przestój w drugiej połowie, który zaważył o porażce. Tymczasem w 19. minucie kibice przecierali oczy ze zdumienia, gdyż po czterech golach z rzędu - dwóch Arkadiusza Moryty, po jednym 18-letniego Michała Olejniczaka i Szymona Sićki - Polska prowadziła 10:7.

Początek był wyrównany, wynik był "na styku", korzystny raz dla jednej raz dla drugiej strony. Biało-czerwoni grali jednak falami. Od stanu 10:7 przez następne prawie osiem minut nie zaliczyli trafienia, za to rywale zdobyli pięć kolejnych goli i w 26. min wygrywali 12:10. Jeszcze przed przerwą udało się Polakom wyrównać, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy.

Podobać się mogła ambitna gra młodego Olejniczaka, który imponował zadziornością, ale popełniał też proste błędy, po których Polacy tracili piłkę. Poważnym mankamentem biało-czerwonych była nieskuteczna gra w przewadze i nie wykorzystanie kilku rzutów karnych.

Bardzo dobrze w polskiej bramce przez cały mecz spisywał się Adam Morawski. W miarę upływu czasu rozkręcał się Sićko, który rzucał niemal z każdej pozycji - obok atomowych strzałów zaprezentował też kilka nietypowych, które jednak nie zawsze znajdowały drogę do bramki. Spora w tym zasługa golkiperów i szczelnej obrony gospodarzy.

Po przerwie gra w wykonaniu Polaków mogła się podobać do 40. minuty. Od stanu 20:20 wicemistrzowie Europy Szwedzi powoli zaczęli budować przewagę. Morawski dwoił się i troił w bramce, ale jego koledzy w ataku zupełnie sobie nie radzili. W 48. min goście przegrywali już 21:26. Zespół "Trzech Koron" także dopadła strzelecka niemoc i prawie przez osiem minut nie potrafili zdobyć gola. Tylko dlatego na zakończenie występu w ME biało-czerwonym udało się zmniejszyć rozmiary porażki.

Szwecja - Polska 28:26 (14:13).

Szwecja: Andreas Palicka, Mikael Appelgren – Max Darj, Philip Henningsson 2, Jack Thurin 2, Jerry Tollbring 4, Daniel Pettersson 5, Simon Jeppsson, Lucas Pellas, Jim Gottfridsson 5, Linus Arnesson, Andreas Nilsson 5, Kim Ekdahl du Rietz 5, Valter Chrintz, Lukas Nilsson.

Polska: Adam Morawski, Mateusz Kornecki – Michał Olejniczak 1, Piotr Chrapkowski 1, Dawid Dawydzik 1, Krystian Bondzior, Rafał Przybylski 2, Maciej Gębala 3, Piotr Jarosiewicz, Arkadiusz Moryto 3, Kamil Syprzak 3, Maciej Pilitowski 1, Antoni Łangowski, Maciej Majdziński 2, Szymon Sićko 8, Jan Czuwara 1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj