Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa. Developres znalazł sposób na Chemika

2 lutego 2020, 18:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
mid-20202202
<p>Developres SkyRes Rzeszów</p>/PAP
W meczu na szczycie ekstraklasy siatkarek lider Grupa Azoty Chemik Police przegrał u siebie z Developresem SkyRes Rzeszów 2:3. "Wreszcie znalazłyśmy sposób na policzanki" - powiedziała środkowa gości Zuzanna Efimienko-Młotkowska.

Obaj trenerzy, co zrozumiałe, wysłali do boju swoje największe siły, a że stawką meczu było prawdopodobnie pierwsze miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej, walka toczyła się o każdy punkt.

W pierwszej partii Francuz Stephane Antiga (Developres) i Turek Ferhat Akbas (Chemik) rywalizowali też na punkty zdobyte dzięki wideoweryfikacjom. Lepiej na tym wyszedł ten drugi, bo w decydującym momencie przy remisie po 18, dwukrotnie doprowadził do zmiany decyzji sędziów na korzyść swego zespołu, a że jego podopieczne dodatkowo zdobyły punkt z kontry po ataku Igi Wasilewskiej, to zrobiło się 21:18. Takiej zaliczki miejscowe nie mogły wypuścić.

W drugiej Chemik szybko wypracował pięciopunktowe prowadzenie (9:4). Antiga chcąc zmienić grę swego zespołu wpuścił na parkiet Annę Kaczmar na rozegranie i Michaelę Mlejnkovą do ataku w zastępstwie Natalii Valentin-Anderson i Katarzyny Zaroślińskiej-Król. Efekt był taki, że przewaga gospodyń przestała rosnąć, ale dystans się nie zmieniał. Chemiczki grały rozluźnione. Świetnie prezentowały się w obronie i bloku, a szybkie rozegranie Marleny Kowalewskiej dawało pole do popisu atakującym Kubankom: Willmie Salas i Gyselle Silvie, które bombardowały boisko rywalek.

W trzeciej partii Francuz przywrócił do gry Zaroślińską-Król i Valentin-Anderson jednocześnie pozostawiając na boisku Mlejnkovą w roli przyjmującej, która zastąpiła Jelenę Blagojevic. Tym razem trafił z ustawieniem. Jego ekipa objęła czteropunktowe prowadzenie (9:5) i długo je otrzymywała. Na dodatek w drugiej części seta w aut zaatakowała Martyna Grajber, a chwilę później Wasilewska nie przebiła się przez rzeszowski blok i Developres prowadził już 19:13. Miejscowe zaczęły się gubić w rozegraniu i Developres pewnie wygrał partię.

Akbas, mimo wysoko przegranego seta, konsekwentnie stawiał na te same zawodniczki. Na początku czwartej partii wydawało się, że się to opłaciło. Chemiczki prowadziły 7:4, ale przyjezdne uszczelniły blok, wyrównały i zdobyły czteropunktową przewagę (18:14). Szczególnie dobrze prezentowały się obie środkowe i Mlejnkova, która radziła sobie z atakami w trudnych kontrach. Tym razem rzeszowianki nie dały sobie wydrzeć zwycięstwa i doprowadziły do tie-breaka.

W piątym secie przy zmianie stron Developres prowadził już 8:4. Dokładność rozegrania straciła Marlena Kowalewska, a co za tym idzie Willma Salas i Gyselle Silva już nie były tak skuteczne jak na początku meczu. Za to pewności siebie nabrała Zaroślińska-Król, która skutecznie trafiała w boisko i wsparła w zdobywaniu punktów Mlejnkovą. Rzeszowianki pewnie wygrały decydującą partię i udowodniły, że ciągle walczą o fotel lidera w zasadniczej części rozgrywek.

Chemik natomiast przegrał pierwszy mecz w tym sezonie kończąc serię 20 zwycięstw (16 w lidze, trzy w Pucharze CEV i zwycięski Superpuchar Polski).

"" - podsumowała środkowa Developresu Zuzanna Efimienko-Młotkowska.

"" - podkreśliła Iga Wasilewska z Chemika.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj