Ponad 30 polskich kanadyjkarzy - seniorów, młodzieżowców, kadry juniorskie kobiet i mężczyzn oraz grupa parakajakarzy od ponad tygodnia przygotowuje się do nowego sezonu w Sabaudii, położonej ok. 100 kilometrów na południe od Rzymu. W związku z szerzącym się koronawirusem we Włoszech, gdzie z powodu tej choroby zmarło już 11 osób, władze związku postanowiły skrócić zgrupowania.
- powiedział PAP prezes związku Tadeusz Wróblewski.
Jak dodał, okolice Sabaudii też należą do regionów poważniej zagrożonych koronawirusem. Reprezentanci kraju spędzą jeszcze kilka dni we Włoszech. Wróblewski zaznaczył, że ośrodki, w których trenują zawodnicy, są trochę na "odludziu".
- stwierdził Wróblewski.
Kadrowicze 9 marca mieli wrócić do Sabaudii na kolejny trzytygodniowy obóz. Teraz związek szuka nowego miejsca na zgrupowanie w Polsce.
- wyjaśnił szef PZKaj.
Wróblewski w tym tygodniu miał odwiedzić kanadyjkarzy i spotkać się z szefem włoskiej federacji kajakowej, by porozmawiać o bliższej współpracy. W związku z zaistniałą sytuacją musiał odwołać wizytę.