Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Lewandowski pożegnał się z Camp Nou. Schodził z boiska ze łzami w oczach

8 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Lewandowski pożegnał się z Camp Nou. Schodził z boiska ze łzami w oczach
Robert Lewandowski pożegnał się z Camp Nou. Schodził z boiska ze łzami w oczach/East News
Robert Lewandowski w sobotę ogłosił, że po zakończeniu sezonu odchodzi z Barcelony. Dzień później Polak rozegrał ostatni mecz na Camp Nou. 37-letni napastnik na boisku spędził 83. minuty, ale w tym czasie nie udało mu się trafić do siatki. Murawę opuszczał ze łzami w oczach. Jego zespół w 37. kolejce hiszpańskiej La Liga pokonał Betis Sewilla 3:1.

Raphinha przyćmił Lewandowskiego

Piłkarze Barcelony i Betisu nie forsowali specjalnie tempa. Ekipa z Katalonii już wcześniej zapewniła sobie mistrzostwo Hiszpanii, a zespół z Sewilli jest pewny gry w Lidze Mistrzów.

Bohaterem meczu okazał się Raphinha, który przyćmił ostatni występ Lewandowskiego na Camp Nou. Brazylijczyk był autorem dwóch goli dla Barcelony. Trzeba jednak przyznać, że w obu przypadkach pomogli mu piłkarze Betisu. Najpierw w 29. minucie gwiazdor Katalończyków trafił do siatki uderzeniem z rzutu wolnego. W tej sytuacji nie popisał się bramkarz gości, który przeliczył się ze swoją interwencją.

Drugi raz do siatki rywali Raphinha trafił po przerwie. Tym razem zadanie ułatwił mu Hector Bellerin. Obrońca Betisu popełnił błąd i tuż przed własnym polem karnym podał piłkę pod nogi reprezentanta Canarinhos. Brazylijczyk skorzystał z prezentu i podwyższył na 2:0.

Kontrowersyjny karny dla Betisu

W 69. minucie doszło do sporej kontrowersji. W polu karnym gospodarzy upad Isco. Po analizie VAR sędzia dopatrzył się przewinienia Gaviego, jednak faul pomocnika Barcelony wydaje się mocno dyskusyjny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł sam poszkodowany i strzelił kontaktowego gola.

Barcelona szybko odzyskała dwubramkowe prowadzenie. W 74. minucie na listę strzelców wpisał się Joao Cancelo. Portugalczyk przymierzył z dystansu i zaskoczył bramkarza Betisu.

Lewandowski wzruszył się schodząc z boiska

Wynik meczu już się nie zmienił. Jedyną sytuacją godną odnotowania było zejście z boiska Lewandowskiego. 37-letni napastnik opuścił plac gry w 83. minucie. Schodzącego z boiska Polaka na stojąco żegnali kibice Barcelony, a w oczach kapitana naszej kadry pojawiły się łzy wzruszenia.

Sam mecz nie był udany dla Lewandowskiego. Najlepszy polski piłkarz nie miał zbyt wielu kontaktów z piłką. W sumie tylko raz znalazł się w dogodnej sytuacji do zagrożenia bramce Betisu. W swojej ostatniej akcji na Camp Nou uderzył piłkę nad poprzeczką.

Barcelona na zawsze w sercu Lewandowskiego

Po ostatnim gwizdku sędziego Lewandowski pojawił się na środku boiska. Towarzyszyły mu córki i żona Anna. Polak został pożegnany przez kibiców i kolegów z drużyny.

Polak przemówił do fanów Barcelony w języku hiszpańskim. To był zaszczyt grać dla takiego klubu. Przeżyłem tu wspaniałe cztery lata. Jestem dumny z tego co osiągnąłem z Barceloną. Zawsze będę miał ją w sercu. Dziękuje wam bardzo. Niech żyje Barcelona. Niech żyje Katalonia - powiedział Lewandowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj