Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski i Szczęsny w pierwszym składzie. Barcelona w trybie wakacyjnym przegrała z Alaves

dzisiaj, 23:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewandowski i Szczęsny w pierwszym składzie. Barcelona w trybie wakacyjnym przegrała z Alaves
Lewandowski i Szczęsny w pierwszym składzie. Barcelona w trybie wakacyjnym przegrała z Alaves/East News
Pewna mistrzowskiego tytułu Barcelona w środowy wieczór niespodziewanie przegrała na wyjeździe z Alaves 0:1. Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny zaliczyli cały mecz w barwach gości, ale podobnie jak ich koledzy z drużyny będą chcieli szybko zapomnieć o tym spotkaniu.

Drużyna broniąca się przed spadkiem ograła Barcelonę

Barcelona mistrzostwo Hiszpanii przypieczętowała w niedzielę wygrywając El Clasico. Drużyna Lewandowskiego i Szczęsnego pokonała na Camp Nou Real Madryt 2:0 i na trzy kolejki przed końcem rozgrywek Polacy wraz z kolegami świętowali zdobycie tytułu.

Mistrzowska feta jednak nie najlepiej wpłynęła na dyspozycję podopiecznych Hansiego Flicka. Barcelona w pojedynku z drużyną broniącą się przed spadkiem zaprezentowała się bardzo słabo i gdyby nie Szczęsny, to rozmiary porażki mogłyby być wyższe.

Lewandowski i Szczęsny wyprowadzili kolegów na murawę

Były bramkarz reprezentacji Polski dostał szansę od niemieckiego szkoleniowca Katalończyków i zastąpił w podstawowym składzie Joana Garcię. Od pierwszej minuty w składzie mistrzów Hiszpanii pojawił się też Lewandowski.

Polacy wyprowadzili swoich kolegów na murawę, a piłkarze Alaves utworzyli dla nich mistrzowski szpaler. Na tym jednak kurtuazja gospodarzy się skończyła.

Szczęsny nie zawinił przy straconej bramce

Lewandowski miał trudne życie z obrońcami rywali, którzy mocno uprzykrzali kapitanowi naszej kadry czas na boisku. W 24. minucie po jednym ze starć 37-letni napastnik upadł w polu karnym, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia.

Decydująca akcja dla losów meczu miała miejsce w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Po rzucie rożnym obrońcy Barcelony nie zdołali oddalić niebezpieczeństwa od własnej bramki i brahim Diabate z bliska umieścił piłkę w siatce. Szczęsny w tej sytuacji nie miał nic do powiedzenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj