Lewandowski rezerwowym w Barcelonie
Lewandowski do sprawy swojej najbliższej przyszłości podchodzi bardzo spokojnie. Jak sam zaznaczył ma jeszcze czas na podjęcie ostatecznej decyzji. Podobno nadal prowadzi negocjacje z Barceloną.
Jednak zdaniem Bońka kapitan reprezentacji Polski nie zostanie na Camp Nou. Jeśli zostanie, to po to, by rok siedzieć na ławce. Nie wiem, czy będzie mu się to podobało. Wydaje mi się, że ambicje Roberta są inne niż ławka rezerwowych. "Lewy" jest inteligentny, nienasycony. Podejrzewam, że z biedy nie umiera. Bycie przez rok rezerwowym zawodnikiem w Barcelonie nie bardzo mu się uśmiecha... - podkreślił Boniek w "Prawdzie Futbolu".
Amerykanie kuszą Lewandowskiego
Lewandowski na brak ofert nie może narzekać. Polak po zakończeniu sezonu będzie mógł zmienić klubowe barwy bez konieczności płacenia sumy odstępnego. Chrapkę na napastnika Barcelony ma m.in. Juventus Turyn i FC Porto.
Według byłego prezesa PZPN najlepszy polski piłkarz wybierze inny kierunek. Mi się wydaje, że na koniec będą Stany Zjednoczone albo Arabia. "Lewy", to jest fakt, ma fantastyczną ofertę ze Stanów Zjednoczonych. Masz rodzinę, żonę, córki, które chcą żyć, rozwijać się, uprawiać sport, a w Arabii życie jest zupełnie inne, zamknięte - powiedział Boniek.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.