Jego celem było zgromadzenie… 100 tysięcy funtów dla pracowników służb medycznych. Udało mu się to osiągnąć już pierwszego dnia próby. 12-godzinna jazda non stop nawiązywała do czasu pracy – południowych dyżurów lekarzy i pielęgniarek.

Reklama

Zadanie wykonane. Ponad 300 tys. Dziękuję wszystkim za wsparcie i wpłaty – napisał zwycięzca Tour de France w 2018 r. i mistrz olimpijski na torze w drużynie na dochodzenie (Pekin 2008, Londyn 2012) na swoim profilu na Twitterze.

Wpis opatrzył zdjęciem wykonanym po zakończeniu "wyścigu", na którym pozuje w kuchni trzymając w ręku szklankę ze złocistym napojem.

Od środy przez trzy kolejne dni zawodnik grupy Ineos walczył z kilometrami w swoim garażu, rozpoczynając nietypowy trening o 7.30 rano. Kibice mogli nie tylko śledzić jego zmagania w internecie i wpłacać pieniądze na szczytny cel, ale dołączyć do mistrza, sprawdzając formę na własnych rowerach stacjonarnych.