„ – powiedział PAP Marczyński.
Ostatnie ponad trzy tygodnie Marczyński spędził w górach Sierra Nevada w południowej Hiszpanii. Na portalach społecznościowych zamieszczał piękne zdjęcia ze swoich treningów. Krajobraz księżycowy – szutrowe drogi, skały, przepaście. Żadnego drzewa, żadnych ludzi.
„” - ocenił.
Podczas Tour de Pologne 36-letni Marczyński chciałby powalczyć o zwycięstwo etapowe, którego nie ma jeszcze w dorobku, a być może o koszulkę najlepszego „górala”. To trofeum zdobył dwukrotnie - w 2012 i 2013 roku.
„” - podkreślił.
Wyścig zakończy się 9 sierpnia w Krakowie, rodzinnym mieście Marczyńskiego. Sześć dni później czeka go start w klasyku Il Lombardia, w którym wystąpi razem z Wellensem.
„” – wspomniał zwycięzca dwóch etapów Vuelta a Espana 2017.
Nie chciał zdradzić, czy wystartuje w największym wyścigu w Hiszpanii. Z powodu koronawirusa tegoroczna edycja Vuelty została przesunięta z przełomu sierpnia i września na sam koniec sezonu - ma się odbyć od 20 października do 8 listopada.
Marczyński od wielu lat mieszka w Hiszpanii. W drugiej połowie marca i pierwszej kwietnia, gdy notowano w tym kraju najwięcej przypadków koronawirusa, nie miał możliwości powrotu do Polski, ale znalazł bardzo oryginalny sposób na kwarantannę domową: na swojej działce pod Grenadą zaorał pole i posadził ok. 50 drzewek awokado.
„” – dodał kolarz ekipy Lotto Soudal.