Dziennik Gazeta Prawana logo

Zofia Klepacka: To nie były fartowne regaty. Sypał mi się sprzęt

28 kwietnia 2021, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zofia Klepacka
<p>Zofia Klepacka</p>/Newspix
Zofia Klepacka nie ukrywa, że w mistrzostwach świata w windsurfingowej klasie RS:X zabrakło jej szczęścia. „Nie były to fartowne regaty. Sypał mi się sprzęt, ale jestem zadowolona ze swojej dyspozycji, bo cały czas pływałam w czołówce” - stwierdziła żeglarka Legii Warszawa.

Klepacka ma w dorobku trzy medale mistrzostw świata w klasie RS:X. Złoty zdobyła w 2007 roku w Cascais niedaleko Lizbony, a srebrne w 2011 roku w Perth oraz rok później w Kadyksie. Niewiele brakowało, aby po dziewięciu latach ponownie stanęła w tym ostatnim mieście na podium.

Przed podwójnie punktowanym wyścigiem medalowym z udziałem 10 czołowych żeglarzy reprezentantka Legii, która w poniedziałek skończyła 35 lat, była czwarta i miała szansę nawet na wywalczenie złotego medalu. W ostatnim starcie Polka dopłynęła jednak na metę na dziewiątej pozycji i w gronie 28 kobiet z 18 państw przypadła jej piąta lokata.

„Bardzo dobrze zaczęłam ten wyścig, bo w połowie dystansu byłam trzecia. Ta pozycja dawała mi srebrny medal, ale urwała mi się linka od bomu. Szybko zareagowałam, wskoczyłam do wody i przywiązałam ją, po czym kontynuowałam rywalizację oraz walczyłam do końca, jednak nie byłam w stanie dogonić rywalek” – powiedziała Klepacka.

Aktualna brązowa medalistka mistrzostw Europy przyznaje, że podczas tych regat miała sporo pecha.

„Nie były to dla mnie fartowne zawody, bo +sypał+ mi się sprzęt. Poza urwaną w kluczowym wyścigu linką od bomu złamałam także maszt, pękły mi również dwie przedłużki. Jestem jednak zadowolona ze swojej dyspozycji, bo bardzo dobrze żeglowałam i regularnie plasowałam się w czołówce. Teraz czekają nas igrzyska w Tokio, gdzie ponownie będę walczyć o medal” – zapewniła.

Występ Klepackiej pozytywnie ocenił także trener kobiecej kadry.

„Szkoda ostatniego wyścigu, bo srebrno było na wyciągnięcie ręki, ale taki bywa sport. Budujące jest to, że Zosia dobrze pływała przez całe mistrzostwa, miała też niezłą prędkość. Umiejętnie i mądrze pod względem taktycznym rozegrała ostatni wyścig, jednak pecha w postaci zawodnego sprzętu nikt nie jest w stanie przewidzieć” – powiedział Cezariusz Piórczyk.

Klepacka ma już w dorobku olimpijski medal – w 2012 roku w Londynie stanęła na najniższym stopniu podium. W stolicy Japonii w klasie RS:X rywalizować będzie 27 zawodniczek i 25 zawodników. W tym gronie jest także Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk), który w Kadyksie uplasował się na czwartej pozycji.

„Zosia i Piotr powinni włączyć się do walki o medale, bo stać ich na zajęcie miejsca na podium. Dla kobiecej kadry te mistrzostwa były ostatnimi poważnymi regatami przed igrzyskami. W planie, w maju i czerwcu, mamy dwa zgrupowania w Santander. W tym drugim terminie będziemy trenować razem z triumfatorką igrzysk w Rio de Janeiro z 2016 roku i trzecią zawodniczką tej imprezy Francuzką Charline Picon oraz reprezentantkami Izraela, Finlandii i Estonii. Końcówkę olimpijskich przygotowań spędzimy w Polsce” – podsumował Piórczyk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj