W niedzielę kolarze mieli do przejechania 147 km z Grado do Gorycji. Częściowo trasa wiodła po terytorium Słowenii i trzykrotnie pokonywano ten sam podjazd, który był górską premią czwartej kategorii.
Niewiele po starcie od peletonu oderwała się kilkunastoosobowa ucieczka, której uczestnicy między sobą rozstrzygnęli losy etapu. Campenaerts na finiszu wyprzedził Holendra Oscara Riesebeeka (Alpecin-Fenix). Siedem sekund po nich metę minął Niemiec Nikias Arndt (DMS).
Wśród uciekinierów był także Łukasz Wiśniowski (Qhubeka-ASSOS), który ostatecznie zajął 12. miejsce ze stratą 1.02.
Peleton dotarł do mety ponad 17 minut po zwycięzcy. W czołówce klasyfikacji generalnej nie zaszły zmiany. Bernal o 1.33 wyprzedza drugiego Brytyjczyka Simona Yatesa (BikeExchange).
Faworyci nie forsowali tempa, bo w poniedziałek czeka ich bardzo wymagający etap. Kolarze finiszować będą w Cortinie d'Ampezzo po przejechaniu 212 km oraz pokonaniu trzech premii górskiej pierwszej i jednej najwyższej kategorii.
Zakończenie wyścigu za tydzień w Mediolanie.