Dziennik Gazeta Prawana logo

Norwegowie odkryli powód słabych wyników skoczków narciarskich w Pucharze Świata

21 stycznia 2025, 07:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kristoffer Eriksen Sundal, Benjamin Oestvold, Halvor Egner Granerud i Johann Andre Forfang
Norwegowie w składzie: Kristoffer Eriksen Sundal, Benjamin Oestvold, Halvor Egner Granerud i Johann Andre Forfang zajęli trzecie miejsce w drużynowym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem/PAP
Norwescy skoczkowie narciarscy w tym sezonie nie błyszczą w konkursach Pucharu Świata. Zdaniem ekspertów przyczyną słabych wyników jest zbyt niska prędkość najazdu na próg. Spowodowane jest to brakiem odpowiedniego sprzętu do przygotowywania nart.

Norwescy skoczkowie zmuszeni do oszczędzania

Jest to ściśle związane z drastycznym ograniczeniem środków finansowych w skokach narciarskich w tym sezonie i z tego powodu reprezentacja musi oszczędzać na wszystkim, od sprzętu do personelu.

Powodem niskiej prędkości są wyraźnie narty i może to być struktura materiału, lecz moim zdaniem jest to ich szlifowanie. Nawet Johan Andre Forfang, który jest najlepszy z Norwegów jest wolniejszy na progu niż Austriacy - zauważył mistrz olimpijski z Pjongczangu w drużynie Andreas Stjernen, obecnie komentator telewizyjny.

Norwegom brakuje pieniędzy

Trener Norwegów Magnus Brevig wyjaśnił, że w tej kwestii Stjernen może mieć rację, ponieważ ekipa Norwegii nie jest w stanie przygotować odpowiednio nart, gdyż nie posiada maszyny do ich szlifowania.

Takie urządzenie kosztuje 100-150 tysięcy euro i trzeba jeszcze zatrudnić osobę do jego obsługi. My tych pieniędzy po prostu nie mamy - wyjaśnił.

Stjernen dodał, że jego zdaniem ograniczenia finansowe spowodowały, że tym sezonie być może ekipa Norwegii skoncentrowała się za bardzo na kombinezonach, do których szycia i poprawiania zatrudniony jest krawiec na pełnym etacie i dlatego na przygotowanie nart nie starczyło już środków.

My w tym sezonie po prostu nie mamy pieniędzy, a bez nich mało można zrobić. Tak jak to bywa w życiu, kiedy jesteś biedny, drogie rzeczy stają się niedostępne i pozostaje jazda z zaciągniętym hamulcem ręcznym - zaznaczył Brevig.

Tragiczna sytuacja finansowa

Dyrektor sportowy ds. skoków narciarskich Jan Erik Aalbu wyjaśnił kanałowi telewizji NRK, że sytuacja finansowa jest wręcz tragiczna, a budżet jest właściwie żaden, ponieważ zadłużenie reprezentacji wynosi 650 tysięcy euro.

W lipcu norweska federacja narciarska podjęła decyzję, że każdy członek kadry A zamiast otrzymywać stypendium musi wpłacić tzw. udział własny wynoszący 4400 euro na sezon.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj