Dziennik Gazeta Prawana logo

Boniek obejrzał debatę. Powiedział, co myśli o ataku Stanowskiego na Wysocką-Schnepf

14 maja 2025, 09:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Boniek obejrzał debatę. Skrytykował Stanowskiego za atak na Wysocką-Schnepf
Boniek obejrzał debatę. Powiedział, co myśli o ataku Stanowskiego na Wysocką-Schnepf/ShutterStock
Zbigniew Boniek choć na co dzień żyje we Włoszech, to z uwagą śledzi wydarzenia w Polsce. Były prezes PZPN obejrzał ostatnią debatę prezydencką. Nazwał ją komedią i skrytykował większość jej uczestników. Najbardziej dostało się Krzysztofowi Stanowskiemu za atak na Dorotę Wysocką-Schnepf.

Boniek powiedział, kto powinien być prezydentem Polski

Boniek był gościem Romana Kołtonia na kanale "Prawda Futbolu". W nim odniósł się do debaty czternastu kandydatów na prezydenta RP, którą można było obejrzeć w poniedziałek na antenach stacji TVP, Polsat i TVN24.

Co to w ogóle za debata. Oglądałem ponad trzy godziny, bo chciałem to obejrzeć pierwszy raz. Poza tym, co to jest za debata, skoro jest 14 ludzi, z czego 10 w ogóle się nie nadaje, żeby w ogóle tam być. Kandydatem na prezydenta mojego kraju powinna być osoba o publicznym zaufaniu. Może mieć poglądy prawicowe, centrowe, liberalne czy lewicowe, ale musi to być osoba znana i szanowana, z jakimś doświadczeniem i CV - podkreślił był reprezentant Polski.

Boniek skrytykował kandydatów na prezydenta

Boniek nie gryzł się w język. Skrytykował większość kandydatów, którzy w niedzielę 18 maja wezmą udział w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Według niego tylko czterech kandydatów zasługuje, by stanąć do wyścigu o najważniejszy urząd w państwie.

To, co widziałem, to była komedia. To się do niczego nie nadaje. A to, co mnie najbardziej bawi, to są oceny po debacie, kto najlepiej wypadł - zaznaczył Boniek.

Boniek nie zastosował taryfy ulgowej wobec Stanowskiego

Boniek najwięcej gorzkich słów wypowiedział pod adresem Krzysztofa Stanowskiego. Obaj panowie darzą się sympatią, występują wspólnie w reklamach jednego z bukmacherów, ale mimo tego dziennikarzowi dostało się od byłego szefa PZPN.

Bońkowi nie spodobał się atak Stanowskiego na Dorotę Wysocką-Wysocką-Schnepf. Kandydat na prezydenta na samym początku debaty uderzył w prowadzącą. Bardzo się cieszę, że wreszcie jestem w tej świątyni propagandy i widzę przed sobą arcykapłankę propagandy. Wprawdzie sądziłem, że pani Dorota Wysocka-Schnepf spali się ze wstydu po tym, jak większość komitetów zaprotestowała przeciwko jej obecności podczas debaty. Liczyłem na zbyt wiele – niektóre osoby ze wstydu się nie palą. Nie jest to pierwszy raz w historii. Mam nadzieję, że wyjdziemy stąd wszyscy cali i zdrowi. Dobrze, że pani tu jest, bo jest pani prawdziwym symbolem tego, co się dzieje z polskimi mediami - wypalił kandydat na prezydenta w kierunku Wysockiej-Schnepf.

Na tym nie koniec. Stanowski w jednej z wypowiedzi nawiązał też do teścia dziennikarki TVP Maksymilana Schnepfa, który m.in. brał udział w "obławie augustowskiej". Uważam, że popełnił błąd w tej sprawie. Najpierw chciał ją obarczyć odpowiedzialnością za wuja Maksa, konia, szwagra, brata. Jaki ona miała wpływ na to, co robił ojciec jej męża - podkreślał Boniek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁukasz Fabiański zakończył karierę, ale nie zamierza rozstać się z piłką »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj