Dziennik Gazeta Prawana logo

Żurawski: Moje marzenia już się spełniły

26 stycznia 2010, 11:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Wszystkie marzenia, jakie miałem rozpoczynając kopanie piłki, spełniły się. Oczywiście ktoś z boku może widzieć to inaczej, uznać, że mało mi wyszło. Trudno" - mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Maciej Żurawski, który w tej chwili jest zawodnikiem Omonii Nikozja.


To prawda. Wpadłem na święta, dosłownie na moment i wróciłem na Cypr. Wcześniej nie składało się, by przyjechać. Ale nie narzekam, szczególnie teraz. Lepiej się żyje, gdy jest słońce i temperatura plus 20, niż tyle samo, ale na minusie.


Tak pan uważa? Jestem zadowolony z tego, co robię. Często wychodzę w pierwszym składzie, od czasu do czasu strzelam gole, walczymy o mistrzostwo, więc nie widzę problemu. Gdybym siedział na ławce, byłyby powody do zmartwienia. Na razie ich nie widzę.


A o swoim APOEL-u nie wspomniał? Szkoda... (śmiech). Cóż, każdy interpretuje pewne fakty pod siebie. Ja widziałem kilka meczów APOEL-u, które mogły wzbudzić wątpliwości. A poważnie, to nie uważam, by sędziowie przeginali na korzyść którejś drużyny. (...)


Powiem tak: dobrze się stało, że Smuda został selekcjonerem, choć moim faworytem był Kasperczak. Wybrałbym jego. Ale każdy wybór z tej dwójki był w porządku.


Wspominają. Ale ani negatywnie, ani pozytywnie, raczej żartobliwie.


Nie jest to wykluczone. Ale to wielki klub, choć moim zdaniem w Polsce wielu tego faktu nie dostrzega.


Raczej zadowolonym z tego, co osiągnął. Wszystkie marzenia, jakie miałem rozpoczynając kopanie piłki, spełniły się. Oczywiście ktoś z boku może widzieć to inaczej, uznać, że mało mi wyszło. Trudno. Zagrałem dwa razy w mistrzostwach świata, w mistrzostwach Europy, na które po raz pierwszy w historii awansowaliśmy. Fakt, że w tych imprezach nic nie zwojowaliśmy, a ja nie zdobyłem gola. Sam jednak awans to też sukces. Po drodze rozgrywaliśmy naprawdę dużo fajnych meczów. Udało mi się strzelić sporo goli. Ale po mistrzostwach dostawaliśmy baty od mediów i ludzi, wszystko, co było dobre szło w niepamięć.(...)


Czy ja wiem? Pytanie, czy byłoby zainteresowanie z dwóch klubów, bo tylko do takich mógłbym wrócić czyli Wisły lub Lecha. No jeszcze wchodziłaby pewnie z sentymentalnych powodów Warta Poznań, gdzie zaczynałem. Ojciec pewnie by się ucieszył. Atak w pierwszej lidze Reiss - Żurawski. No! No!


Piłka mnie rajcuje, ale nie do tego stopnia.

>>> Czytaj też: Transfery: Legia przebiła ofertę Wisły

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj