To prawda. Wpadłem na święta, dosłownie na moment i wróciłem na Cypr. Wcześniej nie składało się, by przyjechać. Ale nie narzekam, szczególnie teraz. Lepiej się
żyje, gdy jest słońce i temperatura plus 20, niż tyle samo, ale na minusie.
Tak pan uważa? Jestem zadowolony z tego, co robię. Często wychodzę w pierwszym składzie, od czasu do czasu strzelam gole, walczymy o mistrzostwo, więc nie widzę problemu. Gdybym siedział na
ławce, byłyby powody do zmartwienia. Na razie ich nie widzę.
A o swoim APOEL-u nie wspomniał? Szkoda... (śmiech). Cóż, każdy interpretuje pewne fakty pod siebie. Ja widziałem kilka meczów APOEL-u, które mogły wzbudzić wątpliwości. A poważnie, to
nie uważam, by sędziowie przeginali na korzyść którejś drużyny. (...)
Powiem tak: dobrze się stało, że Smuda został selekcjonerem, choć moim faworytem był Kasperczak. Wybrałbym jego. Ale każdy wybór z tej dwójki był w porządku.
Wspominają. Ale ani negatywnie, ani pozytywnie, raczej żartobliwie.
Nie jest to wykluczone. Ale to wielki klub, choć moim zdaniem w Polsce wielu tego faktu nie dostrzega.
Raczej zadowolonym z tego, co osiągnął. Wszystkie marzenia, jakie miałem rozpoczynając kopanie piłki, spełniły się. Oczywiście ktoś z boku może widzieć to inaczej, uznać, że mało mi
wyszło. Trudno. Zagrałem dwa razy w mistrzostwach świata, w mistrzostwach Europy, na które po raz pierwszy w historii awansowaliśmy. Fakt, że w tych imprezach nic nie zwojowaliśmy, a ja nie
zdobyłem gola. Sam jednak awans to też sukces. Po drodze rozgrywaliśmy naprawdę dużo fajnych meczów. Udało mi się strzelić sporo goli. Ale po mistrzostwach dostawaliśmy baty od mediów i
ludzi, wszystko, co było dobre szło w niepamięć.(...)
Czy ja wiem? Pytanie, czy byłoby zainteresowanie z dwóch klubów, bo tylko do takich mógłbym wrócić czyli Wisły lub Lecha. No jeszcze wchodziłaby pewnie z sentymentalnych powodów Warta
Poznań, gdzie zaczynałem. Ojciec pewnie by się ucieszył. Atak w pierwszej lidze Reiss - Żurawski. No! No!
Piłka mnie rajcuje, ale nie do tego stopnia.
>>> Czytaj też: Transfery: Legia przebiła ofertę Wisły
p