Dziennik Gazeta Prawana logo

Najgorszy mecz Barcy pod wodzą Guardioli

24 lutego 2010, 23:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tak słabej gry Barcelony w meczu ze Stuttgartem nie spodziewał się nikt. Był to jeden z najgorszych meczów Katalończyków, od kiedy ich trenerem jest Pep Guardiola.

Johan Cruyff już po ligowym meczu Barcy z Racingiem Santander był pełen najgorszych przeczuć. A przecież piłkarze Guardioli wygrali aż 4:0, nic więc dziwnego, że ostrzeżenia legendarnego trenera przeszły bez echa.

Teraz jednak, po remisie 1:1 ze Stuttgartem w 1/8 Ligi Mistrzów, w Barcelonie biją na alarm. Spokojnie, wiem, gdzie leżą błędy uspokaja Guardiola. Wiem, jak musimy grać, żeby zdobywać tytuły dodaje. W czym leży problem? Guardiola twierdzi, że od Barcelony wymaga się za dużo, oczekuje się od niej pięknych bramek i łatwych zwycięstw, a z jej piłkarzy czyni się nadludzi. Tymczasem na tym etapie Champions League wszyscy są dobrzy. Mecz ze Stuttgartem kosztował nas sporo wysiłku wskazuje. Tak czy owak wiemy, co do nas należy. Teraz musimy tylko odnaleźć te szczegóły, które do tej pory nas wyróżniały, a które gdzieś się zagubiły ocenia.

Guardiola musi się tłumaczyć, a tymczasem Stuttgart świętuje. Dla Niemców remis z obrońcą trofeum to duży sukces. Trener Christian Gross nie kryje zadowolenia. Nie tylko osiągnęliśmy satysfakcjonujący wynik.

Zauważmy, że Barcelona nie wypracowała sobie zbyt wielu okazji. Bo my im na to nie pozwoliliśmy ocenia.

Po części ma rację. Stuttgart rzeczywiście zagrał dobrze, jednak przede wszystkim zawiedli faworyci. Grali bez polotu i chaotycznie. Zawiódł nawet Leo Messi, którego na żywo z trybun wpierali rodzice. Katalończycy popełniali mnóstwo błędów w defensywie, co zresztą mogło się zakończyć dwoma rzutami karnymi dla gospodarzy. Sędzia Bjoern Kuipers nie odważył się jednak odgwizdać ani zagrania ręką Gerarda Pique, ani faulu w polu karnym Rafaela Marqueza. Ale arbiter mylił się w obie strony. Strzał Zlatana Ibrahimovicia w drugiej połowie zatrzymał bowiem ręką Christian Molinaro.

Ibrahimović to jedyny piłkarz Barcelony chwalony po meczu. To Ibra utrzymał Barcę przy życiu nie mają wątpliwości hiszpańscy dziennikarze. Inne zdanie ma Guardiola. Zlatanowi udało się trafić akurat wtedy, gdy jako drużyna graliśmy całkiem dobrze mówi.

Mimo niespodzianki u siebie Gross realnie ocenia szanse Stuttgartu w rewanżu. O awans na Camp Nou będzie naprawdę ciężko. Wielkie nadzieje pokładamy w Jensie Lehmannie. Nasz bramkarz będzie musiał zagrać w Barcelonie mecz życia i doskonale o tym wie... kończy. mch WYNIKI Stuttgart Barcelona 1:1 (Cacau 25. Ibrahimovic 52.) Olympiakos Bordeaux 0:1 (Ciani 45.)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj