Dziennik.pl logo

Guerrero trafił bidonem w głowę kibica

5 kwietnia 2010, 10:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Peruwiański piłkarz Hamburgera SV Paolo Guerrero po niedzielnym meczu ligowym z Hannoverem 96 (0:0) rzucił bidonem w kierunku stojącego na trybunach kibica i trafił go w głowę. Mężczyzna wcześniej obraził piłkarza podważając jego męskość.

26-letni Guerrero pojawił się na boisku w 46. minucie, zastępując Holendra Ruuda van Nistelrooya. Nie pomógł jednak swojej drużynie w odniesieniu zwycięstwa; po ostatnim gwizdku sędziego nerwowo zareagował na obraźliwe uwagi jednego z fanów. Schodząc do sztani wspólnie z holenderskim obrońcą Jorisem Mathijsenem rzucił bidonem w kierunku stojącego na trybunach kibica i trafił go w głowę.

"Rozumiem zdenerwowanie Guerrero, ale jako osoba publiczna musi umieć trzymać nerwy na wodzy. To, co zrobił było niedopuszczalne. Powinien możliwie szybko zejść do szatni i nie reagować na zaczepki kibiców" - ocenił legendarny niemiecki piłkarz Uwe Seeler.

W zimie Guerrero przez trzy miesiące nie mógł wrócić do Niemiec z ojczyzny, gdyż nie potrafił przezwyciężyć strachu przed podróżą lotniczą. Już sama myśl o tym go paraliżowała. Czterokrotnie próbował wejść do samolotu, ale za każdym razem w panice go opuszczał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj