Już w środę, a nie w piątek jak wcześniej planowano przylecą piłkarze Interu Mediolan do Madrytu, gdzie w sobotę w finale Ligi Mistrzów zmierzą się z Bayernem Monachium. Chcą tym samym uniknąć ewentualnych kłopotów wywołanych pyłem wulkanicznym.
Zespół trenera Jose Mourinho nie ma w zwyczaju przyjeżdżać na mecz tak wcześnie. Portugalski szkoleniowiec preferuje przylot dopiero dzień przed spotkaniem, ale ze względu unoszącą się wciąż nad Europą chmurą pyłu wulkanicznego postanowił tym razem nie ryzykować i do Hiszpanii polecieć wcześniej.
Przez trzy dni gracze Interu do finału przygotowywać się będą na boiskach treningowych Realu Madryt w Valdebebas.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|