Wielkie zamieszanie w Widzewie Łódź. Piłkarze tego klubu dołują w Orange Ekstraklasie, działacze zwolnili szkoleniowca Michała Probierza. Znaleźli jego następcę, ale okazuje się, że Marek Zub nie może być trenerem Widzewa. Nie ma uprawnień na prowadzenie drużyny pierwszoligowej.
"Marek Zub nie może pracować w pierwszej lidze. Po prostu nie ma jeszcze licencji, bo nie obronił pracy. Mało tego, nawet jej nie napisał. Ma czas na to końca roku" - wyjaśnił "Gazecie Wyborczej" Piotr Maranda.
Ale działacze Widzewa Łódź się tym nie przejęli i podpisali z Zubem umowę do końca obecnego sezonu. Nowego trenera Widzewa czeka arcytrudne zadanie. Na początek jego drużyna zagra 14 września w Warszawie z niepokonaną Legią (godz. 20.00).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|