Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosowski: Na zgrupowaniu czuję się jak nowicjusz

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Kosowski cieszy się z powrotu do reprezentacji Polski. Zawodnik Wisły Kraków po roku nieobecności ma szansę zagrania z orzełkiem na piersi. Jak się czuje na zgrupowaniu we Wronkach? "Jak nowicjusz" - mówi DZIENNIKOWI "Kosa".

Jeden z najlepszych pomocników naszej ligi wrócił do reprezentacji po ponad dwunastomiesięcznej przerwie. Ostatni raz biało-czerwoną koszulkę założył podczas mundialowej klęski z Ekwadorem. Później grał tylko w klubie - pisze DZIENNIK.

"To było dziwne" - twierdzi Kosowski. "Po mistrzostwach trafiłem do Chievo Verona do jednej z najmocniejszych lig na świecie. Występowałem dość regularnie, a w reprezentacji grali inni. Dałem sobie rok na ponowne przebicie się do drużyny narodowej. Bardzo chciałem wrócić. Gdyby mi się to nie udało, to musiałbym się w czerwcu poważnie zastanawiać, co dalej robić. Mam kontrakt w Krakowie tylko do końca sezonu, tymczasem nic na razie nie wskazuje, że zostanie on przedłużony. A nie wyobrażam sobie gry w innym polskim klubie niż Wisła. Wyjeżdżać na Zachód? Już byłem. I bardzo brakowało mi tam świadomości, że gram w drużynie, która walczy o najwyższe cele w swojej lidze" - dodaje.

Choć ma na swoim koncie 46 występów w reprezentacji, w kadrze Beenhakera został potraktowany jak nowicjusz. "Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tym szkoleniowcem" - opowiada. "A on zaczął od zorganizowania odprawy dla mnie, Tomasza Zahorskiego i Konrada Gołosia. Jak ja, kadrowicz z dużym stażem, czułem się w tej sytuacji? Nawet mi się to spodobało. Porządek musi być, a ja lubię porządek. I Zahorski wcale nie mówił do mnie <proszę pana>. To też fajne. Wiem, że w Polsce taki zawodnik jak ja jest już uważany za starucha, ale ja chciałbym jeszcze długo grać w piłkę" - dodaje dla DZIENNIKA.

Czy czuje się jak debiutant? "Bez przesady" - opowiada Kosowski. "Pierwszy raz zagrałem w reprezentacji chyba za Engela przeciwko Finlandii. Byłem tak przejęty, że nic z tamtego okresu nie pamiętam" - twierdzi. Jest jedynym piłkarzem, który na obozie zmaga się z kontuzją. "Nie mniej niż o wyjściu na boisko marzę o tym, żeby wreszcie przestało mnie boleć śródstopie" - mówi piłkarz Wisły. "Sam się załatwiłem podczas ligowego meczu z Jagiellonią. Mam nadzieję, że do soboty będę na sto procent gotowy do gry" - kończy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj