Co czeka arbitra, który jest za słaby, by prowadzić mecze w naszej lidze? Wyjazd do Szwajcarii na szkolenie organizowane przez UEFA! To wcale nie żart. Marcin Borski skompromitował się w rozegranym w miniony weekend spotkaniu Zagłębia Lubin z Cracovią. W nagrodę pojechał na prestiżowy kurs do Genewy.
Po feralnym meczu reakcja Kolegium Sędziów PZPN była natychmiastowa: pan Borski do końca sezonu nie poprowadzi już żadnego meczu w ekstraklasie. I na tym jakakolwiek logika się urywa.
Tuż po wpadce w Lubinie pan Borski wybrał się do Genewy na trzydniowe szkolenie dla utalentowanych arbitrów objętych programem UEFA. Szefem tego programu jest... Michał Listkiewicz - pisze "Super Express".
"Cieszę się, że w gronie najzdolniejszych europejskich sędziów znalazł się Polak" - mówi tylko Listkiewicz, który z rozbrajającą szczerością przyznaje, że o odsunięciu Borskiego od meczów polskiej ligi nic nie wiedział.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|