Polscy piłkarze oddaliby wiele za zwycięstwo nad Niemcami. Do tej pory zawsze jednak dostawaliśmy od naszych sąsiadów baty. Jak to zmienić? Wystarczy wziąć przykład z Roberta Kubicy. W tym sezonie leje on swojego kolegę z zespołu, Nicka Heidfelda regularnie. O innych niemieckich rywalach nawet nie ma co wspominać.
Heidfeld jest bezsilny wobec Kubicy, a równie bezsilni mogliby być wobec Polaków niemieccy piłkarze. Wystarczy myśleć tak, jak nasz mistrz bolidu.
"Dla Roberta najważniejsza w tym sezonie nie jest walka o mistrzostwo świata, tylko to, żeby osiągać lepsze wyniki niż Niemiec" - zdradza Artur Kubica, ojciec naszego kierowcy.
A przecież i Kubica nie zawsze był lepszy od Heidfelda. Wzmocniły go porażki. To przykład dla naszych piłkarzy. Dwa lata temu, podczas mundialu w Niemczech, nie udało się im pokonać Niemców, przegrali 0:1. Ale Robert Kubica pokazał im, że porażki powinny wzmacniać - czytamy w "Super Expressie".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|