Jak pech, to pech! Trener Barcelony Frank Rijkaard nie będzie mile wspominał minionego tygodnia. Jego klub po sobotnim remisie z Espanyolem praktycznie stracił szanse na mistrzostwo Hiszpanii, a dzień później do domu holenderskiego szkoleniowca włamali się złodzieje.
Jak donosi pilkanozna.pl złodzieje w nocy z niedzieli na poniedziałek włamali się do willi zamieszkiwanej przez mistrza Europy z 1988 roku. Ukradli biżuterię, a także kilka innych cennych przedmiotów. W tym czasie Rijkaard oraz jego żona i syn spali.
Rijkaard złożył w tej sprawie zeznania na policji, z których wynika, że niespodziewany widok spotkał go dopiero w poniedziałek rano. Tylko jego syn zauważył w nocy cień w ogrodzie, gdy zbudził go szczekający pies. Sprawcy wciąż są jednak nieznani.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|