Sir Alex Ferguson obiecywał, że da mu szansę, ale na obietnicach się skończyło. Tomasz Kuszczak jutrzejszy mecz Manchesteru z Barceloną obejrzy z ławki rezerwowych. Trener "Czerwonych Diabłów" bardziej ufa Holendrowi Edwinowi van der Sarowi, choć ten dopiero wrócił do zdrowia.
37-letni van der Sar nie wystąpił w niedawnym meczu z Blackburn (1:1) z powodu urazu pachwiny. Pojechał jednak z drużyną do Barcelony i to na niego postawić ma trener Alex Ferguson. Trener nie będzie jednak bardzo zmartwiony jeśli w ostatniej chwili okaże się, że van der Sar nie będzie mógł grać.
"Tomasz Kuszczak jest już doświadczonym bramkarzem. W ostatnim czasie bardzo poprawił swoją grę. Nie będę się więc wahał jeśli będę musiał wystawić go w bramce" - powiedział Ferguson.
Obok Holendra do gry wracają Owen Hargreaves, Anderson oraz Gary Neville, którzy również leczyli kontuzje. Dodatkowo uraz, jakiego w starciu z Blackburn doznał Wayne Rooney, okazał się niegroźny. Oznacza to, że "Czerwone Diabły" zagrają w najmocniejszym składzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|