Dziennik Gazeta Prawana logo

Wasilewski: Gdyby Krzynówek trafił...

9 czerwca 2008, 06:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Miało być inaczej. Chcieliśmy wygrać. Żeby kibice nie myśleli, że jest jak zawsze: pierwszy mecz o zwycięstwo, drugi o życie, a trzeci o honor. Gdyby Jacek Krzynówek trafił do siatki na początku meczu... Już widziałem piłkę w bramce" - mówił po meczu zrozpaczony obrońca polskiej reprezentacji Marcin Wasilewski.

"Widziałem tę akcję od tyłu, Jacek już miał piłkę na nodze" - nie może darować Wasilewski. Co z tego, skoro Krzynówek nie trafił, a trafił Podolski.

"I zaczęli kontrolować grę. A w drugiej połowie, gdy myśleliśmy, że idzie nam coraz lepiej, dostaliśmy drugą bramkę. To podcięło nam skrzydła i ostatni kwadrans graliśmy już bez nadziei na gola" - dodaje nasz defensor.

Wasilewski chciał, by było inaczej niż zwykle - chciał, żeby Polska wygrała w pierwszym meczu i nie sprawdziło się powiedzenie: pierwszy mecz o zwycięstwo, drugi o życie, trzeci o honor. NIestety, nie udało się.

"Przegraliśmy jednak z najmocniejszym rywalem w grupie. Zostały dwa mecze - ten o pozostanie w turnieju z dużo słabszą drużyną. Nie pozwolimy by ten turniej przeszedł nam koło nosa. Jest w nas złość i żal" - zapowiada Wasilewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj