Dyrektor festiwalu filmów pornograficznych Juli Simon na własnej skórze przekonał się, że piłka nożna to chyba jedyna rzecz, która może wygrać z seksem. Impreza, którą zorganizował w Madrycie równolegle z trwającym Euro, cieszyła się bardzo małym zainteresowaniem.
Organizatorzy liczyli na to, że przyjdzie przynajmniej tyle osób, co w poprzednich edycjach, czyli około 50 tysięcy. Okazało się jednak, że miłość do piłki nożnej jest o wiele większa, niż można przypuszczać.
Na festiwalu zjawiło się niecałe 15 tysięcy widzów. "Na pewno wpływ na to miał awans Hiszpanów do finału Euro 2008" - dodał dyrektor imprezy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|