Dziennik Gazeta Prawana logo

Torres i Villa balowali do rana

30 czerwca 2008, 15:18
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Hiszpańscy piłkarze mieli powody do świętowania. O dziwo, raczyli się nie szampanem, a piwem, które lało się strumieniami w pizzerii Stubaital. Najpóźniej zabawę skończyli napastnicy Fernando Torres i David Villa, którzy wyszli z knajpy dopiero o 8.30 rano.

Hiszpanie pokonali Niemców 1:0 i zdobyli tutuł mistrzów Europy, więc było co świętować. Najwcześniej do hotelu wrócił trener reprezentacji Luis Aragones, bo "już" o 6.00 rano.

Powrót ekipy do kraju zaplanowano na godzinę 17.00. W Madrycie czeka ich kolejna impreza, tym razem z kibicami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj