Nie wznawia co prawda bramkarskiej kariery, ale o Oliverze Kahnie znów jest głośno. Legenda niemieckiej piłki chce się sprawdzić w studiu telewizyjnym jako komentator. Zadebiutuje już jutro podczas meczu Niemców z Finlandią. Do tej pory "King Kahn" nie znosił udzielać wywiadów. Czy teraz zmieni się w olśniewającego uśmiechem prezentera?
Kahn nie był dla dziennikarzy wymarzonym rozmówcą. Rzadko udzielał wywiadów, a kiedy już to robił, to zawsze skwaszony, z grobową miną.
Teraz jednak postanowił przejść do "obozu wroga" i zadebiutuje w telewizji. Ma o czym opowiadać i zna się na rzeczy, bo rozegrał w Bundeslidze 557 meczów, a w reprezentacji Niemiec - 86.
Kahn przez najbliższe dwa lata będzie występował u boku komentatora ZDF Johannesa B. Kernera. "Chciałem spróbować czegoś innego, emocji i zabawy związanej z futbolem, ale z innego miejsca. Przez dwadzieścia lat uprawiałem ten sport. Chciałbym dać telewidzom coś więcej niż tylko obraz" - powiedział Kahn.
Legendarny bramkarz to ośmiokrotny mistrz Niemiec, zwycięzca Ligi Mistrzów (2001) i wicemistrz świata z 2002.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|