Dziennik Gazeta Prawana logo

Dariusz Dziekanowski parkuje jak łoś

11 września 2008, 00:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dariusz Dziekanowski parkuje jak łoś
Inne
Im większy samochód, tym trudniej wcisnąć go między inne stojące na chodnikach auta. O wolne miejsce szczególnie ciężko w centrum Warszawy. Ale od czego spryt i pewność siebie? Dariusz Dziekanowski błyskawicznie, prawie jak kiedyś na boisku z rywalami, poradził sobie z problemem parkowania - opisuje "Fakt".

Po co tracić czas, krążąc po uliczkach, zatruwać powietrze spalinami i denerwować się, mijając kolejne poupychane na miejscach parkingowych samochody? Dziekanowski w ostatnim czasie przeżył tyle nieprzyjemnych zdarzeń, że na więcej stresu nie ma już ochoty. Były znakomity piłkarz i asystent selekcjonera reprezentacji, który miał do załatwienia pilną sprawę przy warszawskim Placu Trzech Krzyży, nie przejmował się więc brakiem miejsca dla jego mercedesa.

Jak kiedyś obrońców w polu karnym, zaskoczył przechodniów i innych kierowców zwodem. Przednimi kołami swojej samochodu wjechał na chodnik i uznał, że to wystarczy, by uznać auto za zaparkowane poprawnie. A że ponad połowa prawie 5–metrowej limuzyny stoi na ulicy i blokuje wyjazd? Kto by się tym przejmował. W końcu zostawiony za plecami obrońca już nie jest groźny...

Tym razem bezrobotnemu od dłuższego czasu trenerowi się upiekło. Jego luksusowe auto stało porzucone na ulicy przez 10 minut, ale "Dziekan" nie dostał mandatu od Straży Miejskiej ani nie musiał przepraszać nikogo za zatarasowanie przejazdu. Były król strzelców polskiej ligi ma za to spore szanse na zwycięstwo w trwającym bezustannie w internecie plebiscycie na łosia miesiąca, jak niektórzy nazywają kierowców parkujących bezmyślnie i niezgodnie z przepisami - komentuje "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj