Na naszych stadionach i przed nimi dzieje się coraz gorzej. Pseudokibice coraz częściej dają znać o sobie. Rząd postanowił więc działać. Władze planują podniesienie minimalnej kary za awantury podczas meczów, ale jednocześnie chcą zrezygnować z karania obowiązkowymi pracami społecznymi.
Projekt proponuje też wyższe niż obecnie kary za zakłócanie meczów. Wysokość minimalnej grzywny wyniesie 2 tysiące złotych. Zrezygnowano za to z sankcji polegającej na obowiązku wykonywania prac społecznych, która miała być połączona z zakazem wstępu na imprezę masową.
Innym rodzajem kary będzie zakaz klubowy. Ukarany nim kibic nie będzie mógł uczestniczyć w imprezach masowych przeprowadzanych przez konkretny klub. Taki zakaz nie może trwać dłużej niż dwa lata.
Bilety na mecze mają też być wystawiane imiennie, a przy wejściu trzeba będzie okazać dokument tożsamości. W przypadku sprzedaży biletu drogą elektroniczną, weryfikowany ma być podpis elektroniczny. Zostanie wprowadzony także zakaz zasłaniania przez kibiców twarzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|