Dziennik Gazeta Prawana logo

Eto'o dopuści się największej zdrady?

2 grudnia 2008, 21:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pamiętacie, co się działo, kiedy Luis Figo będąc u szczytu sławy odszedł z Barcelony do Realu Madryt? Portugalczyk został obwołany Judaszem, a kibice z Nou Camp niemiłosiernie wygwizdywali go przy każdym zagraniu. Czemu o tym piszemy? Bo już niebawem jego los może podzielić Samuel Eto'o.

Ciekawe jest to, że jeszcze kilka miesięcy temu trener Barcelony Joseph Guardiola nie chciał Kameruńczyka w składzie swojego zespołu. Szybko musiał jednak zmienić zdanie, bo Eto'o gra rewelacyjnie i to głównie dzięki jego golom Barcelona przewodzi tabeli Primera Division.

Dobra forma Samuela nie przeszła niezauważona w Madrycie. W 2010 roku odbędą się wybory na nowego prezydenta Realu. Zazwyczaj kandydaci chcą uzyskać jak najwięcej głosów obiecują kibicom ściągnięcie wielkiej gwiazdy. Jak donosi donosi hiszpańska gazeta Sportrivela, jeden z kandydatów (nie precyzuje który) już rozmawiał z Eto'o, który najprawdopodobniej zdecyduje się nie przedłużać kontraktu z Barceloną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj