Wiele fauli na boisku już widzieliśmy. Widzieliśmy tez wiele udawanych fauli. Ale tak bezczelnego jak ten, chyba jeszcze nie. Ricardo Fuller ze Stoke City tak szybko "uderzył" rywala, że nawet kamery tego nie uchwyciły. Dlaczego? Bo żadnego uderzenia nie było.
John Paintsil z drużyny Fulham w pewnym momencie złapał się za czoło i upadł na ziemię. Wszystko wyglądało tak, jakby stojący z nim twarzą w twarz Fuller uderzył go z "główki". Jednak żadna z kamer nie uchwyciła momentu uderzenia.
>>>Zobacz, faul, którego nie było
Na filmie wyraźnie widać, że żadnego faulu nie było, a Paintsil najzwyczajniej w świecie udawał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|