Dziennik Gazeta Prawana logo

Kibicował mu cały świat. Teraz wraca do futbolu

16 grudnia 2008, 18:25
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kiedy 10 miesięcy temu Martin Taylor z Birmingham City omal nie urwał mu nogi, wydawało się Eduardo da Silva nigdy nie wróci do futbolu. Chorwacki napastnik Arsenalu Londyn wykazał się jednak ogromnym hartem ducha i po żmudnej rehabilitacji jest już gotowy do gry.

Pierwszym sprawdzianem Eduardo będzie wtorkowy meczu rezerw Arsenalu z rezerwami Portsmouth. Oczywiście trudno przypuszczać, by bramkostrzelny piłkarz, od razu imponował formą, ale już sam jego powrót na boisko to ogromne wydarzenie.

"Problem z Eduardo jest taki, że trzeba jeszcze sprawić, by wrócił na odpowiednio wysoki poziom. Nie wiemy ile czasu to zajmie, ale będziemy cierpliwi - zapowiedział trener "Kanonierów" Arsene Wenger.

>>>Zobacz, co zatrzymało karierę Eduardo

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj