Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolega połamał Frankowskiemu żebra

20 kwietnia 2009, 12:03
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tomasz Frankowski wspaniale zaczął piłkarską wiosnę, ale teraz musi pauzować. Wszystko przez... jego dobrego kolegę z Wisły Kraków, Marcina Baszczyńskiego. To właśnie "Baszczu" doprowadził do tego, że kapitan Jagiellonii ma złamane dwa żebra i nie wiadomo, kiedy wróci do gry.

Frankowski już w 12. minucie meczu z Ruchem Chorzów zszedł z boiska. Poczuł ogromny ból, a badania wykazały, że to nie przelewki -

Połamane żebra to efekt starcia z Marcinem Baszczyńskim podczas meczu poprzedniej kolejki przeciwko Wiśle Kraków. Od tego spotkania zawodnik narzekał na bóle pleców, a w spotkaniu z Ruchem wystąpił na własne życzenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj