Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacja w Warszawie, Ruch pokonał Legię

29 kwietnia 2009, 09:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Liga Mistrzów weszła w fazę półfinałową, tak samo jak Puchar Polski. Obrońca tego trofeum Legia Warszawa walki w półfinałach nie zaczęła jednak dobrze. Na Łazienkowskiej Ruch Chorzów pokonał ekipę z Warszawy 1:0.

Trener Legii Jan Urban zapowiadał poważne potraktowanie Pucharu Polski jako najkrótszej drogi do rozgrywek europejskich, jednak w podstawowym składzie wystawił aż sześciu piłkarzy, którzy zwykle są rezerwowymi. Oszczędził m.in. pochodzących z Zimbabwe stopera Dicksona Choto i najlepszego snajpera Takesure'a Chinyamę. Z kolei debiutujący w roli szkoleniowca Ruchu Waldemar Fornalik nie mógł skorzystać z Marcina Zająca.

W pierwszej połowie mecz stał na bardzo niskim poziomie, a obie drużyny miały kłopoty ze skonstruowaniem składnych akcji. Niewiele działo się również pod obiema bramkami.

Gospodarze najlepszą okazję do zdobycia gola mieli sześć minut przed przerwą, ale po dośrodkowaniu Macieja Iwańskiego z rzutu wolnego Marcin Komorowski z bliska głową posłał piłkę nad poprzeczką. Natomiast w 45. minucie niezdecydowanie Jana Muchy próbował wykorzystać Łukasz Janoszka, ale piłkę sprzed linii bramkowej wybił Inaki Astiz.

Do drugiej połowy gospodarze przystąpili z większym animuszem i już trzy minuty po wznowieniu gry Piotr Rocki znalazł się w sytuacji sam na sam z Krzysztofem Pilarzem, ale spudłował.

Impetu wystarczyło legionistom ledwie na kilkanaście minut, a później z boiska wiało nudą, jak w pierwszej połowie. Mimo to po raz drugi z rzędu na wysokości zadania stanęli kibice, którzy przez 90 minut gorąco dopingowali miejscowych.

W 72. minucie jeden z nielicznych ataków "Niebieskich" przyniósł im gola na wagę zwycięstwa. Wojciech Grzyb odebrał w polu karnym piłkę Marcinowi Komorowskiemu, zagrał wzdłuż bramki, a próbujący odbić ją jedną ręką Jan Mucha skierował do własnej bramki. Rozpaczliwa interwencja Inakiego Astiza nie uratowała gospodarzy. Stracony w kuriozalnych okolicznościach gol stanowił dobre podsumowanie ich postawy w tym spotkaniu. Rewanż 7 maja w Chorzowie.


Bramka: Grzyb (70')

Legia: Mucha, Descarga, Astiz, Kumbev, Komorowski, Rocki, Roger, Giza (76' - Borysiuk), Iwański, Ostrowski (67' - Chinyama), Majkowski (12' - Radović)

Ruch: Pilarz, Nykiel, Kieruzel, Grodzicki, Brzyski, Grzyb, Baran, Pulkowski (75' - Straka), Nowacki (46' - Balaz), Janoszka (69' - Jezierski), Fabus

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj