Dziennik Gazeta Prawana logo

Golański chce jak najszybciej wrócić na boisko

6 maja 2009, 18:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Paweł Golański, który we wtorek trafił do jednego ze szpitali w stolicy Rumunii po tym, jak został trafiony kamieniem głowę, noc spędził w domu. W środę wieczorem ma zamiar stawić się na treningu Steauy Bukareszt, której barwy reprezentuje.

We wtorek w południe autobus wiozący piłkarzy Steauy na mecz ligowy z Glorią Buzau został obrzucony kamieniami, a jeden z nich trafił w głowę 12-krotnego reprezentanta Polski.

Golańskiego zabrała karetka do szpitala. , która nie wykazała żadnych innych obrażeń.

Jak poinformowała żona zawodnika Detelina Golańska, piłkarz noc spędził w domu, a w środę wieczorem chce stawić się na zajęcia Steauy. "Paweł chce się przekonać, czy może trenować. Prawdopodobnie ponownie przeprowadzą tomografię komputerową, by sprawdzić, czy po uderzeniu kamienia nie powstał np. jakiś krwiak" - powiedziała Detelina Golańska.

Paweł Golański, były zawodnik m.in. ŁKS Łódź, Legii Warszawa i Korony Kielce, do Steauy trafił latem 2007 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj