Sebastian Tyrała w końcu się zbuntował. Polak ma dość złego traktowania go przez niemiecki zespół Borussii Dortmund. Pomocnikiem jest zainteresowany Lech Poznań. Jedyny problem to kwota - za piłkarza Niemcy żądają 200 tys. euro.
21-letni piłkarz ma być w zespole "Kolejorza" ewentualnym następcą Rafała Murawskiego, w przypadku jego odejścia do zagranicznego klubu. "Latem będzie trzeba znaleźć nowy klub Tyrale. Oprócz kilku polskich zespołów zgłosili się też chętni z Belgii" powiedział menedżer Krzysztof Jakubczak.
Przeszkodą może być jednak kwota 200 tys. euro, jakich Borussia żąda za swojego zawodnika. Tyrała posiada obywatelstwa polskie i niemieckie. Do Niemiec, w okolice Dortmundu, wyjechał wraz z rodziną mając 1,5 roku. W zeszłym roku zadebiutował w reprezentacji Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|